• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Dom na kółkach marki Mercedes

Najnowszy artukuł na ten temat Ile kosztuje wynajem kampera?
Ceny Mercedesa-Benz Marco Polo rozpoczynają się od 174 tys. zł.
Ceny Mercedesa-Benz Marco Polo rozpoczynają się od 174 tys. zł. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Z zewnątrz wygląda zupełnie normalnie, jak klasyczna V Klasa z dołączoną... markizą. Zabawa rozpoczyna się dopiero po otwarciu elektrycznych drzwi przesuwnych. Wówczas zwyczajny van zamienia się w kompaktowy kamper z licznymi funkcjonalnymi udogodnieniami, dzięki którym można w niesztampowy, a przede wszystkim komfortowy sposób spędzić wakacje. Takie jest Marco Polo, czyli dom na kółkach stworzony przez firmę Mercedes-Benz.



Samochód turystyczny i Mercedes-Benz - czy to się nie gryzie? Absolutnie nie. Niemcy przerobili cywilną V Klasę na kamper, który bez żadnych kompleksów może zaparkować w jednym rzędzie z rasowymi autami kempingowymi. Mało tego, Marco Polo ma tę przewagę nad kamperami, że po prostu elegancko się prezentuje.

Wygląd i przyzwoite właściwości jezdne to jedno, ale najważniejsze atuty Marco Polo skrywa we wnętrzu. Przy pomocy pilota otwieramy przesuwne drzwi, które odsłaniają nam całkiem przestronny "pokój dzienny" z podłogą imitującą drewno, kanapą dla dwóch osób oraz ciągiem kuchennym z kuchenką gazową, zlewozmywakiem, lodówką i zintegrowanym stolikiem. Czujemy się trochę jak na pokładzie filigranowego, ale luksusowego jachtu.

Mały, luksusowy jacht? Nie, to kamper.
Mały, luksusowy jacht? Nie, to kamper. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Wygodnie rozsiadamy się na kanapie i już wiemy, że tego samochodu po prostu trzeba się nauczyć krok po kroku. Marco Polo wyposażono w całą masę praktycznych schowków i rozwiązań, które pozwalają komfortowo spędzać czas w tej mobilnej kawalerce. Sypialnia, pokój dzienny albo po prostu środek transportu - w zależności od naszych potrzeb, wnętrze kampera można skonfigurować na kilka sposobów.

Wypowiadając słowo "kamper" - myślimy sypialnia. Po drobnych modyfikacjach dwuosobowej kanapy w drugim rzędzie, ta zamieni się w łóżko o wymiarach 2,03 x 1,13 m. Co istotne, skórzana kanapa w standardowym ułożeniu posiada osobno regulowane oparcia obu siedzeń, a przy użyciu przycisku możemy ją przekształcić w leżankę.

To jednak nie koniec miejsc do spania w Marco Polo, bo kolejne dwa znajdują się na "poddaszu", które najpierw należy wysunąć. Po rozłożeniu elektrycznego dachu do dyspozycji mamy drugie łóżko dla maksymalnie dwóch osób, których łączna waga nie przekracza 200 kg (wymiary łóżka: 2,05 x 1,13 m). W namiotowej sypialni na piętrze, oprócz oczywiście materaca i LED-owego oświetlenia, znajdują się również odpinane elementy wentylacyjne. Łóżko wyposażono również w siatkę będącą zabezpieczeniem dla dzieci.

Elektryczny dach otwiera się i zamyka przy użyciu specjalnego panelu zamontowanego pod konsolą środkową. Trwa to około 40 sekund. Przy składaniu dachu trzeba niestety uważać na materiałowe ścianki, które mogą wkręcić się w silniczki.

Jak zapewnia producent - namiotowa skorupa wzmocniona włóknem szklanym jest wodoodporna i "oddychająca". Co istotne, do dachu można przymocować bagażnik dachowy z maksymalnym obciążeniem 50 kg.

Otwierany dach nie musi pełnić roli wyłącznie sypialni. Podczas codziennego użytkowania kampera, górne łóżko można podczepić pod dach. W ten sposób znacząco powiększy się przestrzeń wnętrza, w którym nawet rośli pasażerowie będą mogli rozprostować kości. W pozycji podniesionej maksymalna wysokość wnętrza z przodu wynosi 2,35 m (całkowita wysokość samochodu z zamkniętym dachem mierzy 1,98 m, a po jego otwarciu 2,84 m).

Wspomnieliśmy o sypialni, pora na kolejny element obowiązkowego wyposażenia kampera, czyli kuchnię. Ta w Marco Polo posiada kuchenkę z dwoma regulowanymi bezstopniowo palnikami gazowymi, zlewozmywak ze składanym kranem, lodówkę o pojemności 40 litrów (do -16 stopni Celsjusza) oraz szafkę ze schowkiem i trzema szufladami z wysuwaną szafką na leki. Po skorzystaniu z kuchni i przygotowaniu posiłku, można go spożyć na rozkładanym, ale niestety niezbyt dużym stoliku. Warto dodać, że jadalnia może posłużyć nie dwóm, a czterem osobom, gdyż fotele kierowcy i pasażera są obrotowe.

Marko Polo posiada kącik kuchenny z kuchenką gazową, zlewozmywakiem i lodówką.
Marko Polo posiada kącik kuchenny z kuchenką gazową, zlewozmywakiem i lodówką. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Co jeszcze znajdziemy we wnętrzu Marco Polo? Szafkę na ubrania z drążkiem, schowek dachowy, schowek w tylnej kanapie, zintegrowane lusterko do makijażu oraz komplet wypoczynkowy (stół kempingowy z dwoma krzesłami), który można rozłożyć przed autem, np. pod rozwijaną markizą. Przy rozkładaniu zewnętrznego zadaszenia również trzeba uważać, gdyż wysuwany stelaż może porysować lakier auta.

Ponadto samochód wyposażono w zbiorniki na czystą (pojemność: 38 l) i brudną wodę (40 l). W kamperze oczywiście nie mogło zabraknąć gniazdek 230 V, złącz USB, oświetlenia w postaci lamp LED-owych oraz ogrzewania postojowego (webasto).

Co ciekawe, auto można doposażyć w zestaw prysznicowy, czyli baterię i parawan. Kurtynę mocuje się do klapy bagażnika, natomiast wąż z baterią podłącza się do zbiornika z wodą.

Testowany przez nas egzemplarz został wyposażony w najmocniejszy - dostępny w ofercie - silnik wysokoprężny o pojemności 2,1 litra i mocy 190 KM (440 Nm maksymalnego momentu obrotowego). Motor współpracuje z 7-stopniową automatyczną skrzynią biegów 7G-TRONIC, a moment obrotowy przekazywany jest na wszystkie koła (4MATIC).

Naszym zdaniem ta jednostka w zupełności wystarczy do przyjemnego podboju Europy, bo przecież nie kupuje się kampera dla śrubowania jego osiągów na autostradach. Dopracowane właściwości jezdne pozwalają na pewne prowadzenie masywnego, blisko 2,5-tonowego vana. I co ważne - auto niewiele pali. Podczas testów średnie spalanie Marco Polo wyniosło 9,1 litra paliwa na 100 km/h - a to bardzo dobry wynik. Do wyboru klientów są jeszcze dwa słabsze diesle o mocach 136 KM i 163 KM. W przypadku tych jednostek może nieco brakować koni mechanicznych.

Auto użyczone do testów przez trójmiejskiego przedstawiciela marki Mercedes-Benz, firmę BMG Goworowski, zostało wycenione na 285 682 zł. Na liście wyposażenia dodatkowego znalazły się bardzo praktyczne rozwiązania, m.in. pakiet parkowania z kamerą 360 stopni (4647 zł), dodatkowe ogrzewanie powietrzne (6090 zł), pakiet utrzymania pasa ruchu (2684 zł) czy inteligentny system oświetlenia ILS LED (5335 zł). Dopłacić należy również za wspominane już elementy: elektrohydrauliczny dach (4957 zł), markizę (2081 zł), zestaw wypoczynkowy (1174 zł) czy elektrycznie uruchamiane drzwi przesuwne (2549 zł).

Samochód można jednak skonfigurować zdecydowanie taniej. Cennik Marco Polo otwiera kwota 174 tys. zł.

Opinie (44) 2 zablokowane

  • (1)

    Świetne autko. Tak z 50 tysięcy w kieszeń i przemierzyć co ciekawsze zakamarki Europy. Ach,marzenie...

    • 59 7

    • Przyznaję, fajny kopulodrom.

      • 1 2

  • Wow (1)

    Coś pieknego...nic tylko tankowac pod korek i wyprawa w swiat...

    • 33 9

    • Tylko zapach fasolki czy bigosu z weka podgrzewanego na kuchence, nie będzie pasował do tych skór i drewna lakierowanego na wysoki połysk.

      • 7 0

  • Kwestia czasu (3)

    i taka forma spędzania czasu, podróżowania zadomowi się i w Europie.

    • 10 7

    • Już dawno się zadomowiła

      Tylko warto policzyć, czy kupić swój wóz, czy wziąć z wypożyczalni.

      • 3 0

    • Wybrałem się 5 lat temu po europie, nie miałem oporów. Teraz to strach do niemiec jechać, a co dopiero dalej.

      Turystyka na kołach jest niestety właśnie w odwrocie.

      • 8 1

    • w europie jest już od dawna

      w sezonie kempingi są zawalone kamperami, szczególnie Hiszpania i Portugalia

      • 2 0

  • Wazeliniarze jak zawsze pierwsi ! Jaja sobie robicie moze jeszcze porównanie do kampera (3)

    to jest smieszne to ze dach z płótna rozwineli i co to ma byc? materacyk na linkach? hahahah

    od 174 tys. zł. hahahahha hhihihi hohoh

    • 34 24

    • są owce które dają się golić to czemu nie skorzystać

      • 5 2

    • jak mawiał klasyk"nie dla psa kiełbasa - polaku cebulaku"

      • 5 5

    • Bo to nie jest artykuł do działu "wiadomości", tylko zwykła reklama.

      Dystrybutor na Polskę wiedział o terminie tej wrzutki, więc nic dziwnego, że już po paru minutach pod różnymi nickami miód zaczął lać na własny biznes.
      To smutne, że trojmiasto.pl dało się dla kasy wkręcić w ten nieetyczny interes.

      • 3 3

  • (7)

    szczyt głupoty czy braku umiejętności liczenia? Ktoś godzi się spać w aucie bo nie da 50 za nocleg WC itp a da ok 60.000

    • 13 26

    • Euro

      • 2 2

    • wolność (4)

      mając taki wóz nie musisz szukać noclegu podczas wyprawy w nieznane. Kiedy chcesz jedziesz bez planu i śpisz kiedy ci się zechce.

      • 12 6

      • tak? to spróbuj w Europie zachodniej rozbić obozowisko w nieznanym... (1)

        tylko w Polsce można jeszcze robić co się chce ale 'wolność' to ograniczy

        • 5 7

        • odrobina sprytu

          Jakie zaraz obozowisko? Zatrzymujesz się, rozkładasz dach i kładziesz spać. Nawet na parking pod stacją.

          Jak chcesz grilla, siatkówki plazowej, i kraty piwa, to dopiero wtedy szukasz kampingu.

          • 1 1

      • Spałem we Włoszech w samochodzie.... (1)

        Niedaleko San Vittore - efekt: policja spisała dane, przeszukali samochód i 1000 pytań dlaczego, gdzie i po co......taka wolność....

        • 1 0

        • Spałeś na campingu, czy poza?

          • 0 2

    • Głupsze go komentarzai nie czytałem. Mnie stać na dużo droższe noclegi. Ale nic nie zastąpi swobody i obcowania z naturą. Widać że pół dnia na camping nie spędziłeś

      • 3 3

  • niefunkcjonalny (2)

    Drogi szmelc.Ani Van ani camper.

    • 27 14

    • przede wszystkim nie VW i nie TDI

      a to dyskwalifikuje go na starcie

      • 3 8

    • Gdy byl polskiej Produkcji to byscie
      sie ze**ali.

      • 0 2

  • drogi, jak każde duże auto (2)

    fajna sprawa, ale nie dla kogoś, kto w tej cenie kupił mieszkanie w 40-letnim kredycie. Dla takich osób jest płyta z wodoodpornej sklejki na bagażnik dachowy dużego kombiaka (passat, xantia, galant, omega), na której stawia się namiot 2". W przypadku xantii, auto samo się wypoziomuje.

    • 20 6

    • (1)

      Samo się wypoziomuje? Pod warunkiem, że korektory wysokości i cała reszta hydrauliki działa poprawnie i nie przecieka. Nie ma już zadbanych Xantii, a już z pewnością nie w Polsce gdzie Janusz z Grażyną "serwisują" samochód dopiero jak coś się urwie albo jak silnik nie odpali.

      • 3 0

      • Ja mam, kolega ma, bomba.
        Hydraulika jest bezproblemowa, jesli na czas się zmienia LHM i wadliwe gruszki, co jest porównywalne, o ile nie tańsze w stosunku do serwisu klasycznego zawieszenia w autach klasy D. Raz na jakiś czas wato przesmarować korektor wysokości. Auto płynie, a co wiecej jest zdolne jechać bezpiecznie na 3-ech kołach.

        A co do warsztatów, to i zwykłe auto można zepsuć u pseudomechanika, więc to nie jest argument. Jeśli się znajdzie dobrego fachowca, to trzeba się go trzymać, jak lekarza rodzinnego i wszystko będzie działać.

        • 1 0

  • Ładnie wygląda, ale praktyczniejszy byłby Ducato/Sprinter (2)

    Większa przestrzeń, a w długich wersjach spokojnie z prysznicem...
    No i tańszy. Tym nie jeździ się na codzień.

    • 12 3

    • To zależy!

      Takim autkiem najlepiej jeździć we dwie osoby tak jak w moim przypadku. Do tego używać go na co dzień, Sprinter jest za duży do jazdy po mieście, V klasa akurat, do tego można coś większego wrzucić czasem i pasuje.
      W ofercie mi osobiście brakuje silników benzynowych no i gazu!
      (nie liczę tego w butli do kuchenki)

      • 1 0

    • kiedyś było inaczej.

      własnie o to chodzi żeby był jak najmniejszy. Spróbuj jechać Sprinterem po miastach Włoskich czy Hiszpańskich. Spróbuj sprinterem wjechać na parking pod placami czy kamienicami Mediolanu. Ten ma wysokość do 2m, i nie za długi. Czyli idealny na Europe.
      Z tym że w obecnych czasach we Włoszech: jak nie bandyci, emigranci, to
      gangi rumuńsko-pedalskie. Takie ufo. Spytajcie się kierowców Tirów, jak muszą kombinować z parkingami.
      Wiec zostaje chyba trochę Alp, i północ Europy.
      Podziękujmy politykom europejskim za ten syf.
      8 lat temu jeździłem MB Viano, długości 5m. Było fajnie. Zwiedzanie Europy,
      przy okazji wypad na Formule1 jak się trafiła pod Barcelona, itd.
      Znajomi w tamtym roku też tak chcieli pojeździć. Po dziczy panującej we Włoszech, mają dość do emerytury pewnie.

      • 1 0

  • Mam zamiar sprawić sobie taki prezent na 50 urodziny (1)

    Zostało jeszcze 5 lat zbierania...ech

    • 12 1

    • Nie odkładaj tego, zrób to!

      • 3 1

  • (1)

    Mi pozostaje ławka i karmienie gołębi. A wczasy tylko na Rodos. Rodzinnych Ogródkach Działkowych Otoczonych Siatką.

    • 46 0

    • Panie , ja na działce mam jeszcze mirabelki i kamieni kupę.

      Czasami siedzę na krecie zwłaszcza w lecie , taki kopiec w pupę nie gniecie.

      • 5 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Pomorska Giełda Modeli Samochów
zlot
maj 28
sobota, g. 09:00 - 12:00
Sopot, Sopocki Rynek
Wstęp wolny
Street Meeting Poland 2022
zlot
cze 11
sobota, g. 15:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk
30 zł
Kup bilet
Baltic Truck Festival 2022
zlot
cze 24-26
piątek - niedziela, g. 10:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk

Sprawdź się

Sprawdź się

Co to jest ACC?

 

Najczęściej czytane