Wiadomości

GLB - absolutna nowość Mercedesa

Cennik nowego Mercedesa-Benz GLB otwiera kwota 158 500 zł.
Cennik nowego Mercedesa-Benz GLB otwiera kwota 158 500 zł. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

GLB to zupełnie nowy model ze stajni Mercedes-Benz. Debiutujący SUV może pochwalić się naprawdę przestronną - opcjonalnie nawet siedmioosobową - kabiną, ekonomicznym silnikiem, bogatym wyposażeniem i ciekawą stylistyką. Poznajcie nowe dziecko w rodzinie Mercedesa.



Czy podoba ci się nowy SUV Mercedesa?

tak, prezentuje się rewelacyjnie 26%
raczej tak, jest całkiem ładny 34%
raczej nie, choć jest interesujący, to cena odstrasza 15%
nie, nie podoba mi się 25%
zakończona Łącznie głosów: 337
Na samym wstępie warto wyjaśnić pozycję GLB w gamie Mercedesa. W teorii, nowy SUV pozycjonowany jest między GLA (niebawem pojawi się nowa generacja) i GLC. Nie jest to jednak zwykły model wypełniający brakującą lukę, za GLB kryje się coś więcej. Ten wszechstronny samochód, łączący w sobie cechy SUV-a i minivana, jest nowym pomysłem Mercedesa na auto rodzinne. Niemcom udało się stworzyć pragmatyczny, nowoczesny, a do tego atrakcyjnie wyglądający model w całkiem przystępnej cenie.

Nietrudno się domyślić, że w hierarchii Mercedesa GLB zaparkowało zdecydowanie bliżej GLC aniżeli GLA. Co ciekawe, podczas jazd testowych, miałem nieodparte wrażenie, że nowy SUV jest najzwyczajniej większy, a na pewno przestronniejszy od wyżej klasyfikowanego w ofercie GLC. Co do przestrzeni w kabinie - na pewno się nie pomyliłem. Natomiast w przypadku wymiarów pomyliłem się raptem o... 22 mm. Właśnie o tyle GLB przegrywa w długości z GLC. Można zatem śmiało napisać, że GLB jest niezauważalnie mniejszy od GLC.

Podstawową różnicą między GLB a GLC jest konstrukcja. GLC powstał na bardziej zaawansowanej i droższej platformie tylnonapędowej, natomiast przy budowie GLB wykorzystano przednionapędową płytę, na której bazuje Klasa A. Gwoli ścisłości, Mercedes-Benz GLB mierzy 4634 mm długości, 1834 mm szerokości i 1658 mm wysokości. Rozstaw osi liczy 2829 mm, a to o 44 mm więcej niż w przypadku GLC. Większy rozstaw osi oznacza więcej przestrzeni w kabinie, a to bardzo mocna strona nowego SUV-a. Podróżujący na pewno odczują zaskakująco dużo wolnej przestrzeni zarówno nad głowami, jak i na kolana.

Salony samochodowe w Trójmieście


Bagażnik GLB może pomieścić 560 litrów. Po złożeniu tylnych siedzeń (kanapa dzielona jest w proporcjach 40:20:40) przestrzeń bagażowa zwiększy się do 1755 litrów.

Za dodatkową opłatą w wysokości 3681 zł można domówić trzeci rząd siedzeń i rozbudować GLB o kolejne dwa miejsca. Po ich rozłożeniu zapomnijcie jednak o istnieniu bagażnika - jego przestrzeń zmniejszy się do zaledwie 130 litrów. Dodatkowe siedziska to na pewno ciekawa propozycja dla wielodzietnych rodzin. Należy jednak pamiętać, że w trzecim rzędzie - co nie jest niespodzianką - komfortowo podróżować będą wyłącznie małe dzieci.

Pasażerowie dodatkowego rzędu mają do dyspozycji uchwyty na napoje, schowek, a także dwa gniazda USB. Co ważne, na dokładanych fotelach da się zamocować foteliki w systemie ISOFIX lub TOP-Tether.

Czytaj także: Odmłodzony Mercedes-Benz GLC

Kolejnym mocnym argumentem przemawiającym za Mercedesem GLB jest jego wygląd. SUV może pochwalić się zgrabnymi proporcjami z wyrazistymi, kanciastymi kształtami, które poniekąd mają nawiązywać do terenowego szefa wszystkich szefów w gamie Mercedesa, czyli Klasy G. Zdecydowanie mniej abstrakcyjnym porównaniem jest zestawienie GLB z nieprodukowanym już od pięciu lat modelu GLK, który zresztą został zastąpiony wspomnianym już wcześniej GLC. Moim zdaniem GLB na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach.

Zachwalam stylistykę GLB, pochwalę także wnętrze SUV-a, które oprócz przestronności oferuje pasażerom nowoczesność i funkcjonalność. Konfiguracja kokpitu raczej niczym nie zaskakuje, bo bazuje na innych modelach Mercedesa, w szczególności na Klasie A i CLA. Mięsista kierownica, futurystyczny ekran multimedialny i charakterystyczna konsola środkowa - to wizytówka wnętrza nowych Mercedesów, teraz także GLB.

Na pokładzie znajdziecie oczywiście sterowany głosowo system multimedialny MBUX oraz szereg systemów bezpieczeństwa. Bardzo efektywnie działa w szczególności asystent utrzymywania pasa ruchu, a także radar odległości z funkcją awaryjnego hamowania. Drugi z systemów, gdy tylko zbliżycie się z większą prędkością do poprzedzającego auta, odczuwalnie zaciśnie pasy bezpieczeństwa i wyhamuje pojazd.

W kabinie GLB odnalazłem dwa minusy. Pierwszym z nich są drzwi, którymi trzeba solidnie huknąć, aby się domknęły. Zapewne to kwestia regulacji. Drugim minusem jest manualna regulacja foteli. Rozumiem, oszczędności, ale to trochę nie przystoi modelom z gwiazdą na masce.

Jazda tym samochodem daje dużo przyjemności. Auto - mimo klockowatej bryły - jest zwinne i bardzo stabilnie pokonuje zakręty. A co z jazdą w terenie? Ciężko ocenić, bo demonstracyjny egzemplarz nie posiada napędu na wszystkie koła, więc nie zapędzałem się w bardziej wymagający teren.

Pora na silnik. I tutaj kolejne pozytywne zaskoczenie. Demonstracyjny egzemplarz został wyposażony w dwulitrową jednostkę wysokoprężną (200 d) o mocy 150 KM. Silnik został zestrojony z bardzo szybkim, dwusprzęgłowym, ośmiobiegowym automatem, a moment obrotowy przekazywany jest wyłącznie na przednią oś. Opcjonalnie, istnieje możliwość zamówienia GLB z napędem 4MATIC. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 9 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 204 km/h.

Silnik może i nie jest dostawcą zbyt wielu emocji, ale na pewno jest wystarczająco dynamiczny i przede wszystkim ekonomiczny. Przy żwawej jeździe w cyklu mieszanym średnie spalanie GLB oscylowało w granicach 7,5 litra paliwa na 100 km. Myślę, że przy spokojniejszej jeździe ze średnim spalaniem można zejść poniżej sześciu litrów.

Nowy Mercedes-Benz GLB
Nowy Mercedes-Benz GLB fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Na koniec tradycyjnie cena. Cennik Mercedesa-Benz GLB w bazowej wersji, ze 116-konnym silnikiem pod maską (180 d), startuje od kwoty 158 500 zł. Egzemplarz widziany na zdjęciach, użyczony przez firmę BMG Goworowski, został wyceniony na kwotę 214 tys. zł.

Opinie (78) 5 zablokowanych

  • Napompowany...

    ..fiat panda...

    • 41 11

  • Może nie fiat Panda. (3)

    Bliżej mu do fiata 500X
    Mercedesie, gdzie zatraciłeś swoją dynamike i pazur ?

    • 27 6

    • Mercedes to był do lat 2000. Potem przerzucili się na produkcje plastykowego badziewia dla utrzymanek (1)

      • 3 2

      • Kup sobie fiata

        Zobaczysz co to plastik

        • 3 3

    • Dynamikę?

      Taką jak miał taksówkarski 200 D?

      • 5 0

  • 200 tysięcy :-) (7)

    I manualna regulacja foteli :-)

    • 46 4

    • Jo, dobre.

      • 6 0

    • (4)

      O boże, a ja mam meśka za 350 tysi i też mam manualną regulację foteli, bo taką sobie wybrałem. Każdy wybiera to, co lubi.

      • 2 13

      • Wow ...... imponujące

        Trzeba było sobie jeszcze rozrusznik na korbę zamówić aby było bardziej oryginalnie.

        • 18 1

      • serio takie rarytasy w meśku? (1)

        jakoś mi się nie chce wierzyć w takie dziadostwo. Powiedz jaki model, z chęcią sprawdzę

        • 7 0

        • nie wie jaki model, bo ściemnia

          • 0 0

      • Tak
        Cena w rublach

        • 3 1

    • Za luksus trzeba doplacic

      • 1 0

  • (8)

    czego ten mercedes jeszcze nie wymyśli..padłem jak zobaczyłem pickupa , czekam na kosiarke do trawników mercedesa i czajnik bezprzewodowy hahahahh ... dobrze że ferrari nie popada w takie trendy

    • 24 9

    • (4)

      Zauwaz, że w pościgu za zielonymi z kieszeni klienta to już nawet Porsche robi gabloty typu SUV-y zgodnie z tym tandetnym trendem wśród nowobogackich.

      • 12 0

      • Porsche żyje ze sprzedaży aut a nie ze swojej Porschowatości (3)

        poza tym Porsche produkuje SUVy nie tylko dla nowobogackich

        • 1 2

        • (2)

          mało kto kupuje ... większośc w lizingu na firme

          • 3 1

          • Trzeba mieć nie po kolei w głowie aby za gotówkę, a nie w leasingu brać tak drogi samochód. Potem jeszcze się bujać z jego sprzedażą

            • 5 0

          • ale co to ma do rzeczy?

            to problem właściciela a nie firmy

            • 1 0

    • Jeszcze nie, kwestia czasu

      • 2 0

    • Ja mam wode kolonska Ferrari z promocji, wiec nie jestem taki pewny.

      • 4 0

    • niedługo wszyscy będą mieli portfolio jak Huawei od samochodu klasy B po termos-czajnik 2w1 :)

      • 4 0

  • krajobrazy jak w związku radzieckim. gdzie były robione zdjęcia? (6)

    • 10 13

    • dolne miasto (1)

      w gdańsku

      • 3 0

      • elektrownia w Żarnowcu

        • 2 0

    • Nie widzisz? Przeciez to ta "cudowna kraina" Gdynią zwana

      • 1 2

    • Zdjecia .

      Zrobione w Pisolandzie czyli nowej komunie , stad blizej do Rosji niz na Zachod .

      • 1 2

    • W zwiazku radzieckim

      • 1 0

    • odpowiednie miejsce dla odpowieniego auta

      • 0 0

  • (3)

    Naprawdę nie można było zrobić zdjęć z wnętrza? Tyle zachwalania o przestronności a ani jednego zdjęcia foteli, tylnej kanapy, czy bagażnika.

    • 9 8

    • Biedna utrzymanko, sponsor musi Cię podwieźć do salonu. Pakuł ciułałłe w torebke i ruchy;) (1)

      • 8 2

      • ciułłalę :D dzięki zrobiłeś mi dzień

        • 2 0

    • nie ma bo nie ma czego pokazywac, komfortowi aut japońskich na rynek USA z lat 90-tych i tak nie dorówna, nie wspomne o materiałach wnetrza

      • 2 0

  • (3)

    Mam nadzieję, że te wszystkie utrzymanki które będą zawozić tym mercedesem swojego Stivena/Kevina/Antoniusza/Ajfoniusza i Konana- Wilka do prywatnej szkoły poradzą sobie intelektualnie z opanowaniem automatycznej skrzyni biegów tego samochodu ;) Myślę, że producent to przemyślał;)

    • 23 7

    • (1)

      plus babelki ze sloikowa...

      • 4 1

      • one piszą bombelki

        chyba od tych bomb zrzucanych w pieluchy

        • 5 1

    • Obsluzyc pewnie obsluza, tylko oleju nigdy nie beda zmieniac, a potem placz.

      • 3 1

  • Zawiodłem się (1)

    Poza ładnym tyłem, auto wygląda jak mokry sen amerykańskiego truckera z Texasu. Dajcie jeszcze wielki stalowy zderzak na przód to już w ogóle wiocha będzie. A chciałem właśnie jakąś nowość w klasie SUV ze stajni w Stuttgarcie wziąć w leasing na swoją firmę i jeszcze VAT odzyskać. Trudno, muszę kombinować dalej, żeby znowu nie dokładać do tego interesu.

    • 8 11

    • Idealne połączenie a ajfonem w abonamencie na firmę w 36 ratach w reku i podróżą między galerią a karton gipsowym apartamentem 30m2 w Bolkowie Górnym za Skarszewami(wg. ulotki dewelopera 5 minut od centrum).

      PS- Jak to! Czemu nie dajecie FV na te bezglutenowe ziemniaki!

      • 7 2

  • takie Renault Kangoo po liftingu

    • 19 5

  • "To poniekąd nawiązanie do terenowego szefa wszystkich szefów w gamie Mercedesa, czyli Klasy G" (4)

    Tak!? Aaa faktycznie... Jak się lepiej przyjrzeć to rzeczywiście widać podobieństwa. To auto, podobnie jak G klasa ma 4 koła i karoserię. A w środku jest kierownica. No niemal identyczne!
    Szanowny Panie Dziennikarzu! Trzeba patrzeć, myśleć i samemu wyciągać wnioski, a nie przepisywać całe linijki z marketingowego bełkotu ulotek firmowych.

    • 24 4

    • GLB jeszcze T zabrakło i byłby na czasie

      • 4 0

    • (1)

      mercedes to nie hinska zabawka trohe szacunku

      • 0 0

      • Sprawdź klawiaturę, wyczyść, przedmuchaj, chyba jakieś okruchy z kanapki masz pod klawiszem z literką C.

        • 1 0

    • Większość SUVów pachnie wioską, a mercedesy to już w ogóle.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

4MOTION to napęd na wszystkie koła stosowany przez którego producenta?