Wiadomości

Nieszablonowe folie. Do wyboru, do koloru

BMW 650i w zielonym chromie. Takiego auta nie da się nie zauważyć na ulicy.
BMW 650i w zielonym chromie. Takiego auta nie da się nie zauważyć na ulicy. fot. Maciej Kurczalski/3mfoto.pl

Od kilku lat trójmiejskie firmy specjalizujące się w oklejaniu aut folią przeżywają istne oblężenie. Ta forma upiększenia samochodu albo po prostu zabezpieczenia powłoki lakierniczej cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością. Przedstawiamy wam kilka oryginalnych, nieco zwariowanych i z całą pewnością rzucających się w oczy realizacji.



Dubaj w Trójmieście? Czemu nie.
Dubaj w Trójmieście? Czemu nie. fot. aplikatorzy.pl
Perłowe, metalizowane, satynowe, matowe, imitujące stal, aluminium, chrom czy karbon, a do tego niekończąca się lista barw - wybór folii, w które możemy "odziać" nasz samochód jest przeogromny.

Tak naprawdę folia daje możliwość spersonalizowania unikatowego wyglądu auta bez absolutnie żadnych ograniczeń. Chcemy żeby nasz pojazd wyglądał jak jeżdżący komiks albo zdezelowany, pokryty rdzą wrak? Nie ma problemu, fachowcy stworzą dosłownie każdy projekt folii, wedle życzenia i kaprysu klienta.

Zdjęcia postarzałego Volkswagena zrobiły furorę w sieci.
Zdjęcia postarzałego Volkswagena zrobiły furorę w sieci. fot. joemonster.org
"Od strony technicznej jest to chyba pierwsza tego typu realizacja w Polsce. Jako bazę pod ten projekt posłużyła nam folia dedykowana do zmiany koloru o nazwie Aluminium Matte" - o Audi Q7 "Transformers" mówi Szaflicki.
"Od strony technicznej jest to chyba pierwsza tego typu realizacja w Polsce. Jako bazę pod ten projekt posłużyła nam folia dedykowana do zmiany koloru o nazwie Aluminium Matte" - o Audi Q7 "Transformers" mówi Szaflicki. fot. aplikatorzy.pl
Nieregularne paski na VW Golfie VII R400. Ciekawa stylizacja.
Nieregularne paski na VW Golfie VII R400. Ciekawa stylizacja. fot. oklejone.com
Klientów decydujących się na zmianę koloru swojego auta przy użyciu specjalistycznej folii można podzielić na dwie grupy.

- Pierwszą z nich są osoby, którym znudził się obecny kolor samochodu i chcą odmienić jego wygląd bez żadnej ingerencji w fabryczne lakierowanie. To również klienci, którzy kupują auta używane lub stockowe, ale nie odpowiada im kolor samochodu. Dla takich osób zazwyczaj przygotowujemy propozycje folii w kolorach zbliżonych do tych dostępnych fabrycznie, aby auto nie różniło się od modeli lakierowanych - tłumaczy Marcin Zawisza z ColourChange Gdynia.
Czytaj także: Folia alternatywą dla lakieru?

Drugą grupę klientów stanowią osoby, które nie przepadają za sztampą i wybierają odznaczające się, odważne i nieco wyzywające barwy.

- Dla tych ludzi oklejenie jest formą ekstrawagancji, a najważniejszym celem zmiany koloru jest wyróżnienie auta z tłumu oraz nadanie mu wyjątkowego charakteru. Tu z pomocą przychodzą nam wszystkie folie o nietypowych kolorach, matowe, imitujące włókno węglowe, szczotkowaną stal czy chrom - dodaje.
Jeszcze inni stawiają na praktyczność, bo nie zapominajmy, że folia to nie tylko wygląd. Wielu klientów okleja swoje auta specjalistyczną, przezroczystą folią poliuretanową.

- Poza designem folia doskonale zabezpiecza fabryczny lakier. Ponadto foliowanie auta jest procesem całkowicie odwracalnym. W dowolnym momencie, np. szykując auto do sprzedaży, możemy powrócić do oryginalnego koloru auta - wyjaśnia Paweł Szaflicki z aplikatorzy.pl.
"To jedna z najbardziej ekstrawaganckich realizacji jakie wykonaliśmy. Auto zostało oklejone dla naszego stałego klienta, któremu od wielu lat zabezpieczamy limuzyny i auta sportowe. Tym razem musieliśmy wykonać projekt odpowiadający wzorowi na ubraniach, w których ze znajomymi udaje się na polowania. Mercedes służy wyłącznie do wyjazdów na polowania. Folię stworzyliśmy od podstaw, szykując projekt wzoru, zadrukowując folię i laminując ją na matowo" - zdradza Zawisza.
"To jedna z najbardziej ekstrawaganckich realizacji jakie wykonaliśmy. Auto zostało oklejone dla naszego stałego klienta, któremu od wielu lat zabezpieczamy limuzyny i auta sportowe. Tym razem musieliśmy wykonać projekt odpowiadający wzorowi na ubraniach, w których ze znajomymi udaje się na polowania. Mercedes służy wyłącznie do wyjazdów na polowania. Folię stworzyliśmy od podstaw, szykując projekt wzoru, zadrukowując folię i laminując ją na matowo" - zdradza Zawisza. fot. Maciej Kurczalski/3mfoto.pl
Mercedes SLS AMG w czarnym chromie.
Mercedes SLS AMG w czarnym chromie. fot. aplikatorzy.pl
Powodem zmiany koloru Range Rovera Evoque była zbyt duża liczba białych egzemplarzy tego modelu, które można spotkać na trójmiejskich drogach.
Powodem zmiany koloru Range Rovera Evoque była zbyt duża liczba białych egzemplarzy tego modelu, które można spotkać na trójmiejskich drogach. fot. Maciej Kurczalski/3mfoto.pl
Pełne ofoliowanie samochodu - w zależności od jego wielkości, kształtu nadwozia, projektu oraz rodzaju użytej folii - trwa z reguły od trzech dni do nawet dwóch tygodni.

- Ostatnim krzykiem mody są chromy, a nowością są folie w kolorach satynowego chromu. Taki rodzaj folii - ze względu na swoją sztywną strukturę - bardzo ciężko się układa. Dlatego położenie takiej folii wymaga ogromnej wiedzy, umiejętności, odpowiednich kwalifikacji oraz czasu - wyjaśnia Piotr Niestrawski z oklejone.com.
Folie imitujące chrom oprócz tego, że są najmodniejsze, są również bardzo drogie i plasują się tuż obok folii tworzonych na indywidualne zamówienie. Materiały przygotowywane według koncepcji klienta wymagają rozrysowania projektu, który zapewni najwyższą trwałość wysokiej jakości druku na dedykowanych foliach oraz laminowanie w celu przedłużenia żywotności folii.

Oklejanie aut w Trójmieście

- Modne staje się również oklejanie aut w stylu wyścigowym, nawet w przypadku samochodów, które niewiele mają wspólnego z wyścigami. Generalnie bardzo często style są przeplatane między sobą. Mamy kilku grafików, z którymi współpracujemy i dzięki temu jesteśmy w stanie stworzyć dowolną wizję klienta, którą następnie przenosimy na auto. A pomysły klientów bywają bardzo różne - dodaje Szaflicki.
- Jest bardzo dużo osób, dla których samochód oznacza coś więcej niż tylko kawałek blachy. Przez dodawanie nawet drobnych akcentów z folii personalizujemy samochód pod siebie, według własnego gustu. Jednym się to podoba, a drugim nie, ale przecież o tym się nie dyskutuje - zakończył Niestrawski.
Najbardziej skomplikowane realizacje mogą kosztować nawet 25-30 tys. zł netto. Dla porównania, standardowa zmiana koloru auta to wydatek rzędu 3-5 tys. zł netto. Ceny z reguły ustalane są indywidualnie.

W artykule zaprezentowaliśmy kilkanaście realizacji trójmiejskich firm. Sami oceńcie: hit czy kit?

Opinie (35) 1 zablokowana

  • moja mazda wygląda duuuzo lepiej (3)

    po kilku puszkach sprayu za łączną kwotę 88 zł plus taśma do krawędzi plus dwa piwa. Czas pracy 30 minut na parkingu.

    • 37 9

    • 2 piwa w 30 minut? (1)

      nieźle

      • 2 2

      • przecież wiadomo,ze wypisał, co kupił

        piwo wypił w domu, bo jakby siadł za kółkiem. Co niektórym widać nie przeszkadza

        • 1 0

    • A fotki gdzie?

      Bo tak to tylko puste gadanie...

      • 1 0

  • (1)

    Popieram tych ludzi. Jak się patrzy na te wszystkie wyglądające jednakowo samochody to aż sam bym chętnie okleił swoje granatowe kombi.

    • 42 4

    • chiba se mojego passka

      tak okleję.
      będę jak szejk z kościrzyny śmigał po 3mieście

      • 3 5

  • fajne!

    • 14 0

  • genialny (1)

    volkswagen,a mój niedawno usuwał rdze z samochodu :)

    • 18 0

    • Jeden usuwa oryginał, a drugi przykleja podróbę.

      • 6 0

  • najlepiej by sie wyroznic.... (3)

    Jezdzijcie zgodnie z prawem i wlaczajcie kierunkowzkazy.....wtedy sie wyroznicue z tej bandy chamowy na drogach.
    A wszystkie te wozki dla lansu na kredyt, bo im juz nie staje....duuuzy woz a W srodku maly tlusty utuczony czlowieczek slaby i mizerny z malutkim psikutkiem,ktory musi szpanowac zlomem,bo w realnym zyciu jest nikim.

    • 44 29

    • Napisał internetowy hejter bez pasji z jeszcze mniejszym kislem zamiast mózgu.

      • 12 10

    • jak czytam takie polszczyny - wypociny to az mi się chce walczyć o tej śmieszny kraj dla takich frajerów jak ty... Jestem najlepszy i bądżcie wszyscy jak ja! a reszta zainteresowań jest niefajna. pitolone polactwo.

      • 1 5

    • hehe, ta zazdrosć i zawisć

      widzisz to co chcesz i tak usprawiedliwiasz swoją miałkość? Ja często widuję zdrowych, zadbanych ludzi w takich wypasionych autach a tłusciochy z zadyszką to w skodzinach i toyotkach raczej ;)

      • 0 0

  • Dla mnie ok. I popieram. Nie stac mnie nawet na felgi do tych aut z artykulu. Ale jakbym mial siano na dobra fure to czemu nie wyróżnić ją z zewnątrz...

    • 21 3

  • Totalna wiocha i cebula (4)

    • 15 35

    • (1)

      Zamknij RYJ !!!!
      Totalną wiochą są chińskie spojlery z kratką z OBI!

      • 8 5

      • świecą jak Alojzemu bąbel :))

        • 0 0

    • Świecą się jak psu...

      • 1 5

    • cebula? a co ty tez oddajesz używane graty w wallmarcie?

      • 4 1

  • Oczywiście, że do oryginalnego lakieru można wrócić, ale może rok, góra dwa po naklejeniu folii.

    Niestety warunki atmosferyczne, zwłaszcza słońce zrobią swoje i po dłuższym czasie taka folia będzie rwać się na kawałki przy odrywaniu, zostaną też resztki kleju i przebarwienia/odparzenia zwłaszcza, jak był na folii jakiś wzór jak. np. ten łaciaty Mercedes. Ciemne miejsca na słońcu będą znacznie mocniej się nagrzewać. Jak gdzieś lekko był uszkodzony lakier, ryska odprysk, to razem z folią może też zejść niezły płat lakieru, bo pod folią korozja się powiększyła.
    Folie bym nakleił tylko i wyłącznie, żeby odnowić jakiś samochód użytkowy w firmie, lub przy odnawianiu samochodu, który i tak miał iść do malowania.

    • 12 3

  • Z tym Golfem VII R400 to przesadziliście.

    Model taki nie wszedł jeszcze do sprzedaży.

    • 15 0

  • PlastiDip jest ciekawa alternatywa dla folii. (1)

    Mam u siebie zrobionych pare elementow. Trwalosc ciut mniejsza (w naszym klimacie rok, z glossifierem dwa-trzy potrzyma), ale aplikacja jest tak trywialna, ze mozna sobie malowac i zrywac doslownie w "przerwie na kawe" i bez jakiejkolwiek szkody dla lakieru.

    Sredni samochod mozna za 1500-2000PLN pomalowac.

    • 2 0

    • tylko że szykujesz samochód jak pod lakierowanie niemal

      bawiłem się i jest to takie sobie: maskowanie, zabepieczanie, jak chcesz łaczyć kolory to też trudno...wszystko ma swoje zady i walety. No i samo mycie to niszczy, zwyczajnie ściera się plasti dip

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Alpina produkuje auta na bazie marki: