Wiadomości

stat

UX - zwinny crossover od Lexusa

Lexus UX - to pierwszy w 30-letniej historii japońskiej marki kompaktowy crossover.
Lexus UX - to pierwszy w 30-letniej historii japońskiej marki kompaktowy crossover. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Rodzina SUV-ów Lexusa powiększyła się o kompaktowego crossovera. To zupełna nowość w gamie japońskiego producenta, którą mieliśmy okazję przetestować. Cennik Lexusa UX otwiera kwota 139 900 zł.



Lexus stosunkowo późno zdecydował się wprowadzić na rynek kompaktowego crossovera. Japończycy - pomimo drobnego spóźnienia - liczą, że zawojują bardzo mocno obsadzony segment. UX o klienta powalczy z takimi modelami, jak Mercedes-Benz GLA, Audi Q3, Volvo XC40, BMW X1 i X2, Mini Countryman czy Jaguar E-Pace. Lista imponująca, nie ma łatwo, ale UX ma coś, czym może wiele ugrać.

Oficjalna trójmiejska premiera UX-a miała miejsce podczas październikowego wydarzenia w Starym Maneżu. Teraz, gdy nowy crossover już na dobre wjechał do salonu Lexus Trójmiasto, postanowiliśmy wziąć go pod lupę.

Zacznijmy od dwóch istotnych faktów na temat konstrukcji UX-a. Po pierwsze, auto zostało zbudowane na platformie GA-C, na której wcześniej powstała Toyota C-HR. Z tą drobną różnicą, że konstrukcja nadwozia UX-a została dodatkowo usztywniona. W tym celu Japończycy zastosowali laserowe spawania i dodatkowe rozpórki.

Po drugie, UX może pochwalić się najniżej usytuowanym środkiem ciężkości w segmencie kompaktowych crossoverów. Znajduje się 60 cm nad drogą. Dzięki takiemu zabiegowi, przy obniżonej pozycji fotela kierowcy możemy poczuć się jak "za kółkiem" standardowego kompaktu. A to przekłada się na jeszcze lepszą kontrolę nad autem.

Trójmiejskie salony samochodowe


Ostre cięcia - to wyróżnia stylistykę nowego Lexusa UX.
Ostre cięcia - to wyróżnia stylistykę nowego Lexusa UX. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Od kilku dobrych lat dynamiczna stylistyka Lexusów wyróżnia się na drogach przepełnionych europejskimi modelami. Ostre linie i wyraziste przetłoczenia - to już swego rodzaju wizytówka Lexusa, dzięki którym japońska marka zaskarbiła sobie sympatię klientów na Starym Kontynencie. Oczywiście w przypadku UX-a nie mogło być inaczej - stylistyka jest jego bardzo mocną stroną.

Pas przedni raczej niczym nas nie zaskakuje. Widać w nim sporo inspiracji wyglądem dwóch pozostałych SUV-ów Lexusa - NX i RX. Ciekawie dzieje się za to z tyłu auta. Wszystko za sprawą pasa świetlnego biegnącego przez całą szerokość. Charakterystyczne narożniki świateł zostały uformowane w kształcie "płetw" - nie jest to jedynie zabieg estetyczny, bo lampy mają pełnić rolę swego rodzaju spojlera poprawiającego docisk przy większych prędkościach. W oczy rzucają się także pokaźne nadkola, które z kolei mają za zadanie poprawiać stabilność crossovera w zakrętach.

Lexus ES: hybrydowa elegancja


Nowy Lexus ma 4495 mm długości, 1845 mm szerokości i 1540 mm wysokości. Rozstaw osi mierzy 2640 mm. Bagażnik niestety nie należy od największych. W wersji przednionapędowej pomieści 320 litrów (283 litry w 4x4).

A jak jest z tą przestronnością w kabinie auta? Na brak wolnej przestrzeni na pewno nie będą narzekać osoby zasiadające w pierwszym rzędzie. Nieco gorzej sytuacja wygląda na tylnej kanapie. Wyżsi pasażerowie odczują dyskomfort nad głowami.

Japończycy przyzwyczaili nas do solidności wykonania kabin swoich aut. I rzeczywiście, wnętrze UX-a zostało bardzo starannie "uszyte". Sama kompozycja elementów wykończenia jest dobrze znana z innych modeli Lexusa. Sporym plusem jest mały panel do obsługi multimediów, który umieszczono przy podłokietniku. Dzięki temu kierowca ma wszystko pod ręką, a sama obsługa jest intuicyjna. Bardzo dobre rozwiązanie.

Uwaga! Mini Countryman pod napięciem


Moim zdaniem największym minusem tego samochodu jest wolnossący "benzyniak" o pojemności 2 litrów i mocy 171 KM (205 Nm maksymalnego momentu obrotowego). Mam wrażenie, że trochę na siłę został dodany do oferty silnikowej UX-a. Na całe szczęście w ofercie jest jeszcze alternatywa w postaci napędu hybrydowego 250h. I to właśnie UX z tym napędem ma zawojować rynek. Jeśli zatem planujecie zakup crossovera Lexusa - wybierzcie hybrydę. Różnica w cenie przy bazowej konfiguracji wynosi 13 tys. zł. Lepiej dopłacić i potem nie żałować. Zresztą, jazdy testowe wszystko zweryfikują.

Dodam tylko, że silnik benzynowy do "setki" rozpędza się w 9,2 s, a prędkość maksymalna wynosi 190 km/h. Jednostka współpracuje z automatyczną, bezstopniową przekładnią direct-shift CVT, moment obrotowy przekazywany jest na przednią oś (w wersji hybrydowej dostępny jest napęd na wszystkie koła).

Volvo V60 CC: kombi na każdą drogę


Bez wątpienia sporym atutem UX-a są właściwości jezdne. Ten crossover jest naprawdę zwinny, słucha się kierowcy. Z przodu zastosowano kolumny MacPhersona, a przy tylnej osi układ wielowahaczowy. Samo prowadzenie jest precyzyjne i komfortowe. Elastyczne zawieszenie bardzo efektywnie tłumi nierówności.

Cennik Lexusa UX z silnikiem benzynowym w bazowej wersji Elegance otwiera kwota 139 900 zł. Hybrydowa wersja 250h to wydatek rzędu co najmniej 166 tys. zł.

Auto do jazd testowych użyczył dealer Lexus Trójmiasto.

Cennik UX-a otwiera kwota 139 900 zł.
Cennik UX-a otwiera kwota 139 900 zł. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Opinie (41) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Czerwone światło na sygnalizatorze świetlnym znajduje się: