Wiadomości

stat

17 osób będzie kontrolowało, czy kierowcy płacą w Gdańsku za parkowanie

Dotychczas miesięcznie wystawiano ok. 3,2 tys. wezwań za brak opłaty za parkowanie.
Dotychczas miesięcznie wystawiano ok. 3,2 tys. wezwań za brak opłaty za parkowanie. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Od 1 lipca kontrolą opłat w Strefie Płatnego Parkowania na terenie całego Gdańska zajmować się będzie łącznie 17 osób. Zdaniem urzędników to wystarczająca liczba pracowników, a dotychczasowy wynik pracy jest dla nich zadowalający. Od firmy, której powierzone zostanie to zadanie, nie wymaga się - wzorem kontrolerów w komunikacji miejskiej - wystawiania minimalnej liczby wezwań do zapłaty.



Czy miasto powinno w identyczny sposób podchodzić do kontroli kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej?

tak, nie powinno być przyzwolenia na unikanie opłat

62%

nie, wobec kierowców należy nadal stosować taryfę ulgową

21%

nie, należy wzmocnić kontrolę kierowców i ograniczyć w komunikacji miejskiej

17%
Od 1 lipca br. kontrolą wnoszenia opłat w Strefach Płatnego Parkowania zajmie się przypuszczalnie firma MBS Computergraphik z podwarszawskich Błoni (ma też oddział w Gdańsku).

Złożyła ona jedyną ofertę w przetargu na kwotę ok. 1 mln 541 tys. zł, czyli o ok. 111,5 tys. więcej, niż planowano przeznaczyć na ten cel. Przetarg nie został jeszcze rozstrzygnięty, ale - ze względu na palące terminy - wątpliwe jest jego powtórzenie. Tym bardziej, że w ubiegłym roku ta sama firma wygrała miejski przetarg na kontrolę parkujących.

- Jest to jedyny przetarg na kontrolę opłat w SPP w tym roku. Umowa będzie podpisana na dwa lata. W dalszym ciągu równolegle kontrolą będą zajmowali się pracownicy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni - dodaje Magdalena Kiljan, rzecznik Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
MBS Computergraphik zadeklarował zatrudnienie 13 osób do kontroli opłat w SPP. Do tego należy doliczyć czworo "terenowych" pracowników GZDiZ, zajmujących się SPP.

Brak minimalnej liczby kar za brak opłaty w SPP



W przeciwieństwie do przetargu na kontrolę biletów w tramwajach i autobusach, od kontrolerów parkujących nie wymaga się minimalnej liczby wystawianych mandatów (opłat dodatkowych), które w porównaniu za jazdę bez biletu i tak są symboliczne - wynoszą 50 zł, a dwukrotnie w ciągu roku dopuszcza się ich obniżenie do 30 zł.

W komunikacji miejskiej kara za brak biletu to natomiast minimum 133 zł, zaś zwycięzca przetargu - firma Renoma - za przeprowadzenie minimum 100 tys. kontroli i 42 tys. wystawionych mandatów rocznie otrzyma przez trzy lata wynagrodzenie w łącznej wysokości ok. 20,3 mln zł.

Widać więc jak na dłoni, że łamiący prawo kierowcy są traktowani znacznie pobłażliwiej, niż łamiący prawo pasażerowie komunikacji miejskiej.

Obecność kontrolerów ma służyć prewencji



W jaki sposób GZDiZ planuje weryfikować prace zewnętrznej firmy?

- Obecność pracowników w terenie będzie rejestrowana i jest to podstawą protokołu odbioru działań kontrolnych i wystawienia faktury. Kontrolerzy mają być obecni i widoczni, co stanowi pewnego rodzaju prewencję - przekonuje rzecznik GZDiZ. - Dotychczas średnio w miesiącu dziesięciu kontrolerów [tylu obecnie było zatrudnionych przez zewnętrzną firmę - dop. red.] stwierdzało ok. 3,2 tys. przypadków braku wniesienia opłaty obowiązującej w SPP.
Jednak zdaniem Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, "liczba stwierdzonych opłat dodatkowych nie stanowi kryterium oceny skuteczności działania pracowników firmy zewnętrznej".

Kontolerzy SPP nie zajmują się nieprawidłowym parkowaniem. To zadanie dla straży miejskiej, która jednak bardzo rzadko podejmuje interwencje. O samochodzie na zdjęciu pisaliśmy w artykule kilka tygodni temu. Jak informuje nasz czytelnik: "kierowca nadal ma w nosie przepisy prawa, dewastuje zieleń i parkuje często na pobliskim zakazie".
Kontolerzy SPP nie zajmują się nieprawidłowym parkowaniem. To zadanie dla straży miejskiej, która jednak bardzo rzadko podejmuje interwencje. O samochodzie na zdjęciu pisaliśmy w artykule kilka tygodni temu. Jak informuje nasz czytelnik: "kierowca nadal ma w nosie przepisy prawa, dewastuje zieleń i parkuje często na pobliskim zakazie". fot. Piotr/czytelnik Trojmiasto.pl
Przypomnijmy, że pracownicy zajmujący się kontrolami SPP mogą jedynie stwierdzić brak opłaty za parkowanie. Nie mogą karać za nieprawidłowe parkowanie, np. na trawniku czy środku chodnika. Tymi wykroczeniami zajmuje się straż miejska lub policja.

Czytaj też: Tygodniowa walka z dostawczakiem. "Powinni tego zabronić!"

Ta pierwsza formacja w 2016 r. wystawiła ok. 11,2 tys. mandatów z tego tytułu, podczas gdy kontrolerzy w tramwajach i autobusach ukarali w tym samym okresie ok. 60 tys. pasażerów za brak ważnego biletu.

Czytaj też: Kierowcy traktowani lepiej niż pasażerowie

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (196)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.