Wiadomości

Toyota Auris. Diesel czy benzyna?

Toyota Auris drugiej generacji to solidnie dopracowany kompakt.



Wygląda inaczej, jeździ inaczej i waży mniej. Jak sprawdza się w codziennym użytkowaniu najnowsza Toyota Auris? Sprawdziliśmy dwie wersje najnowszego hatchbacka z Kraju Kwitnącej Wiśni - z silnikiem benzynowym w bogatej wersji wyposażenia oraz oszczędnym dieslem z wyposażeniem ze średniej półki.



Ostre linie i przetłoczenia, żadnych krągłości. Auris jest ostry i aerodynamiczny. Wygląda jakby jego kształty wygenerował komputer. Czy może się podobać? Niektóre kreski, którymi rysowano samochód przypominają Hondę czy Mitsubishi i są nieco przerysowane. Da się to jednak przeżyć.

Za to wnętrze Aurisa cieszy oko. Zwłaszcza w wersji wyposażenia prestige z pakietem JBL. Duży plus za materiały wykończeniowe i jakość montażu. Także w średniej wersji wyposażenia active, otoczenie pracy kierowcy pozostawia całkiem miłe wrażenie, mimo że widać, iż jest to wariant nieco bardziej budżetowy. Decydując się na tańszą wersję wyposażenia "pozbywamy" się np. tempomatu czy foteli ze skórzanymi wykończeniami, jednak bez tych elementów śmiało możemy się obejść.

Deska rozdzielcza Aurisa spodoba się wszystkim, którzy lubią proste i funkcjonalne rozwiązania. Obsługa wszystkich elementów jest banalnie prosta. O ile wzorowy porządek cieszy, o tyle pionowy panel środkowy nie każdemu przypadnie do gustu.

W Aurisie wreszcie siedzi się wygodnie. W poprzedniku mieliśmy wrażenie, że podróżujemy na stołku. Teraz jest ergonomicznie i wygodnie. Miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu nie brakuje. Pojemność bagażnika wynosi 360 litrów. Jak na kompakt nie jest to imponująco pojemne wnętrze. Bezpośrednia konkurencja, jak chociażby Honda Civic, oferuje większą pojemność, jednak bagażnik Aurisa można łatwo zagospodarować.



Najbardziej cieszą jednak właściwości jezdne Toyoty. To zasługa przede wszystkim wielowahaczowego zawieszenia. Jest niezbyt twarde, komfortowe i dające kierowcy poczucie kontroli nad autem także podczas dynamicznej jazdy. Aurisa prowadzi się z prawdziwą przyjemnością.

Zawieszenie dobrze współgra zwłaszcza z benzynowym silnikiem 1.6 i mocy 132 KM. Bardzo ładnie dogaduje się z sześciobiegową manualną skrzynią, jest dynamiczny i pali ok. 8,5 litra na setkę w mieście. W trasie, gdy jedziemy zgodnie z przepisami i płynnie, można osiągnąć wynik rzędu 5 litrów na każdą setkę. To naprawdę nieźle. Silnik odznacza się też wysoką kulturą pracy.

1.4-litrowy diesel to propozycja przede wszystkim dla oszczędnych kierowców. To możliwie uproszczona konstrukcja osiągająca 90 KM. Co ważne też cicho pracuje, a spokojni kierowcy nie powinny narzekać na dynamikę i osiągi. Ekonomiczną jazdę ta wersja Aurisa wynagrodzi bardzo małym zużyciem oleju napędowego - wynik rzędu 4,5 litra na setkę nie jest żadnym specjalnym wyczynem.

Właściwości jezdne samochodu, niezależnie czy mamy do czynienia z dieslem czy benzyną są praktycznie takie same. Większa waga silników diesla powoduje, że samochody cierpią na tzw. "efekt ciężkiego nosa" odznaczający się zauważalnie większą podsterownością. W przypadku Aurisa, przeciętny kierowca praktycznie nie zwróci uwagi na cięższy przód. Japoński kompakt jest zawsze stabilny, prawie zupełnie neutralny w zakrętach, a wszystkie reakcje na zmiany obciążenia są bardzo przewidywalne.

Niezależnie od wartości katalogowych, nam benzynowa wersja Aurisa wydaje się bardziej żywsza i dynamiczna. Ładnie odżywa po przekroczeniu 3000 obrotów i doskonale współpracuje z precyzyjną, sześciobiegową skrzynią. Diesel jest również dynamiczny, docenią go jednak starsi i spokojniejsi kierowcy.

Polski cennik Toyoty rozpoczyna się od 59 900 zł. Oznacza to, że cena auta spadła w porównaniu z pierwszym Aurisem, którego wyceniano od 61 600 zł.

Samochody do testów użyczone przez przedstawicieli marki w Trójmieście, firmy Anro TradeToyota Carter

Opinie (100) 7 zablokowanych

  • Toyota Auris. W dieslu czy benzynie? (6)

    Wcale.

    • 48 28

    • Najlepiej Golfa

      Trujke albo czwurke tylko lać opał i nic sie nie psuje.

      • 25 8

    • wiemy, ze wolisz starsze. w koncu jezdzisz matizem. (1)

      • 18 1

      • TICO

        • 3 0

    • A ja sobie takiego kupię

      Mam Aurisa I generacji i jestem bardzo zadowolony. Przez niespełna 5 lat zrobiłem 190 tys. i nie zawiodłem się. Auto totalnie bezawaryjne i bardzo trwałe mimo intensywnego użytkowania. Mowa tu o wersji z silnikiem diesla w wersji 90 konnej.

      • 14 1

    • Tak, jeździsz z wyboru 20-letnim samochodem... (1)

      • 1 4

      • skoro porownujesz 20 letnie inne auto do nowej auris

        to chyba raczej dobrze swiadczy o tym 20 letnim.
        tak na prawde jesli ktos duzo nie smiga (10-15 rocznie) to po co mu nowe? moze sobie kupic 3-5 latka z przebiegiem 60-100 klockow, posmigac 5 lat i pchnac dalej. awaryjnosci i tak duzej nadal nie uswiadczy a 5 letnie auto kupi za pol ceny. mozna wtedy pzebierac w nieco lepszych klasach niz kompakt.

        • 8 2

  • (8)

    za 60tys dostaniemy podstawową wersję, czyli trzeba dodać z 20% żeby mieć auto. Poza tym taka kasa w Polsce to masakra. Niemiec kupi sobie to auto za 5 wypłat, Polak za 60.

    • 58 6

    • mocarzu podaj mi swoj sposob liczenia albo idz na korki z matmy (7)

      • 2 15

      • (6)

        Proszę bardzo. Auto kosztuje 15tys Euro. Zarobek normalnego Europejzczyka to 3-4tys Euro.
        Zarobek Polaka to 500-600 Euro. Weź kalkulator i opanuj funkcje mnożenia.

        • 10 4

        • koszty życia są proporcjonalnie wyższe w europie. (2)

          Poza tym, "normalny" europejczyk tyle nie zarabia. To są kwoty około 2000 eur.

          • 5 5

          • ok 3000 euro (1)

            • 3 1

            • milion , każdy dostaje milion

              euro

              • 3 2

        • zacznij od podstawowki albo popros Mikolaja o kalkulator na Swieta! (2)

          Po pierwsze normalny europejczyk zarabia ok 2 tys Euro na reke wiec auto za 15 tys kupi po 7,5 mies jedzac powietrze i mieszkajac w lesie na sciolce. Polak zarabiajacy 600euro na reke kupi auto po 25 miesiacach niczego nie wydajac. Czyli Polak pracuje na to samo auto 3,33 raza wiecej niz przecietny Europejczyk. Ale moze Ty zarabiasz 100 ojro wiec faktycznie takie auto kupia Twoje wnuki.
          rada: wez sie do roboty abys zarabial wiecej niz 2 tys euro!

          • 4 3

          • A w jakiej firmie płacą robotnikowi 600euro ? (1)

            Te wszystkie średnie krajowe podawane oficjalnie , to zwykłe KŁAMSTWO .

            • 3 1

            • Robotnikowi 600 euro? To chyba na pol etatu!

              • 0 1

  • Powolny schyłek dieseli (16)

    Niestety dzisiejsze diesele są coraz bardziej awaryjne, słabe koła dwumasowe, delikatne turbo, bardzo kłopotliwy DPF, nie lubią jazdy miejskiej, a niskie zużycie paliwa przy mocy 150 km można pomiędzy bajki włożyć, dziś nowy diesel to prawie każdy samochód służbowy, a prywatny użytkownik wybiera raczej benzynę.

    • 70 8

    • wiekszych glupot nie czytalem juz dawno (1)

      • 5 35

      • Twoja wiedza o nowoczesnych autach jest więc znikoma.

        • 26 4

    • mam Corolle 1,4 D4D juz kilka lat i nic sie nie zepsulo do tej pory (6)

      spalanie rewelacja, jedynie EGR raz byl czyszczony w serwisie, kupilbym drugi raz to samo auto ale... bez DPFa juz sie nie da ;)

      • 8 1

      • (5)

        operacja wycięcia DPF to koszt zdecydowanie poniżej 1000 zł ... i cieszysz się jazdą dieslem jak kilka lat temu

        • 1 5

        • Ja właśnie ze względu na filtr cząsteczek stałych nie kupię drugiego diesla :-( (3)

          A szkoda, bo bardzo mi się podoba w turbo dieslach wysoki moment obrotowy.

          • 6 3

          • Jak jezdzisz krotkie odcinki po miescie to lepsza benzyna ale jak takie min 30km to diesel.

            Mam juz drugiego diesla. W porownaniu do benzyny to bajka.

            • 6 2

          • A co jest lepszego od turbodiesla? (1)

            Turbo benzyna. Kup sobie zatem zaturbioną benzynę i będziesz miał wysoki moment obrotowy oraz z głowy wszystkie problemy, które mają współczesne diesle: awaryjne wtryskiwacze, koła dwumasowe, dpf-y, pompy wtryskowe, turbosprężarki. Diesla nie polecam!

            • 1 1

            • a co jest lepsze od turbodisla....

              zapędziłeś się, ...., turbosprężarki ;-) kupując benzynę w turbo masz ten sam problem co w dieslu;-) poza tym będziesz miał pompę wtryskową, wtryskiwacze (jeśli bezpośredni) a ford już od lat stosuje dwumas;-)

              • 1 0

        • Koszt wyciecia moze tak ale to nawet nie polowa roboty. Emulacja, oszukiwanie kompa

          a przy przegladzie smrod z rury wydechowej i brak przedluzenia dow rej jak trafisz na kumatego diagnoste

          • 8 1

    • (6)

      jakos się nie zgodzę ... mam BMW 320d - 2,0 diesel 163 konie i mam spalanie średnie z ostatnich 10000 km na poziomie 6,3 l/100 km.
      Jeżdze spokojnie a mocy używam do bezpiecznego wyprzedzania.
      Nie pisz głupot że mocnym dieslem nie mozna jezdzic tanio ... mozna tylko trzeba wiedziec ze wciskanie gazu kosztuje ... im wiecej masz koni pod maska tym wiecej MOZE ono kosztowac ... pewnie ze jezdzac siniczkiem 1,4 75km w dieslu bedziesz mial nizsze spalanie ... ale czy warto ??

      • 6 0

      • 2,0 diesel 163 konie to nie jest mocny diesel (5)

        • 3 5

        • na polskie warunki to potwor (4)

          wiekszosc diesli w polsce ma 90-110 koni. to najbardziej popularny zakres mocy w oferowanych dzis na rynku focusach, megankach czy octaviach. zatem taki 163 konny silnik bedzie w takim towarzystwie niesamowicie mocny.
          jasne ze sa mocniejsze, mam 300C z 218 konnym dieslem a sa przeciez beemki z 313 konnymi dieslami (czy jakos tak), ale rownie dobrze mozna powiedziec ze i to slabe bo na kutrze rybackim potrafi byc 1000 konny diesel. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. w polsce punktem odniesienia jest 100 koni.

          • 11 0

          • (3)

            heh z odpowiedniego punktu widzenia to nawet 90 koni będzie potworem

            ale to nie o to chodzi aby szukac punktów odniesiania przy których coś co nie jest mocne bedzie mocne.

            tym bardziej 163 konie nie bedzie mocne gdy ma zaledwie troche więcej niż przecietna, o której mówisz 90-110, bo takie 163 konie w oferowanych mocach diesli są zaledwie średnią mocą

            • 0 2

            • wlasnie punkt odniesienia stanowi poczatek skali (2)

              bez tego nie mozesz mowic ze cos jest slabe albo mocne w ogole. 163 konie to 1,8 raza wiecej niz 90 koni i prawie 1,5 raza wiecej niz 110. to nie jest drobna roznica a znaczaca. zamiast 11-12 sekund do setki masz 8. po polsce jezdzi moze 5-10% szybszych samochodow. moze nie jest to mocne auto ale dosyc mocne to juz rozsadne okreslenie szczegolnie gdy mowa o spalaniu

              • 1 0

              • (1)

                nie znam statystyk ile aut o jakiej mocy czy prędkości jest w polsce, ale niestety te 8 sekund do setki też nie jest mocnym autem ani potrem,
                akurat sam posiadam auto, które przyspiesza w 8 sek do setki i nigdy nie bedzie się zaliczało do aut mocnych tymbardziej nie do potworów.
                Auto w tym przedziale mocy czy przyśpieszenia jest autem uśrednionym - wystarczającym lub dobrym do bezpiecznego poruszania sie, ale nie mocnym

                • 0 1

              • zgodze sie ale nie w polskich warunkach

                u nas takim autem wyprzedzisz prawie wszystko. co do statystyk to tez ich nie znam, ale tak sobie wygladam i co widze przed blokiem? na 18 aut na parkingu widocznych z okna 10 ma moce rzędu 60-80 koni, a tylko 7 ma miedzy 100 a 120, jedno ma 130hp.
                ale niepotrzebnie dywagujemy. pierwszy post dotyczyl autek o mocy 150 koni, cytuje: " a niskie zużycie paliwa przy mocy 150 km można pomiędzy bajki włożyć".
                ja tam sie nie zgodze. moja landara pali mi w miescie w grnicach 10 l, na trasie nawet 7. na niemieckiej autostradzie przy sredniej predkosci 170 km/h (chwilami nawet 220) wyszlo 8,5 l. jak na auto z 3 litrowym dieslem i masie 2250kg wraz z pasazerami i bagazem to chyba nieduzo...
                pozdrawiam

                • 1 0

  • Za cztery, pięć lat zaczną zawodzić np.wtryski (2)

    i właściciel dostanie zadyszki przy naprawie
    za którą przyjdzie zapłacić 12 tyś/zł w aucie wartym
    pewnie 35 tyś/zł.

    Ale zawsze jest portal aukcyjny gdzie można dużo i tanio dostać wykręcone z anglika.

    • 20 11

    • to co piszesz to prawda ale w VW i BMW, reszta o dziwo trzyma sie (1)

      • 3 2

      • to co pisze dotyczy wszystkich aut

        wszedzie wtryski pracuja tak samo i podobnych warunkow potrzebuja do poprawnej pracy. mi akurat padly w D4D

        • 1 0

  • (14)

    benzyny tak samo, turbodoładowane z bezpośrednim wtryskiem benzyny i mocy grubo ponad 100 km z poj 1,2 l np tsi vw. i poza tym palą tyle samo co ich zwykły odpowiednik 1,6 bez bajerów a przy tym nie wytrzyma nawet połowy tego przebiegu

    • 24 6

    • Powiedz to naprzyklad wlascicielom VW/Audi 1.8T z przebiegami ponad 300tys km (4)

      • 3 17

      • to stare silniki, teraz 150KM jest u VW z 1,2 lub 1,4 litra. (3)

        a to oznacza silnik do wymiany po 100 tys lub remont

        • 15 0

        • (2)

          Bo jedynie stare przejechaly ponad 300tys. Znasz jakies nowe auto z 1.2tsi, ktore przejechalo ponad 100tys km i silnik padl? Bo to co piszesz to raczej przypuszczenie niekonieczniepotwierdzone w praktyce

          • 5 2

          • znam pelno takich aut. to ze nie pracujesz w branzy to nie znaczy ze auta sie nie psuja.
            1.2 tsi, 1.4 tsi i wszystkie male wysilone turbobenzyny to marna przyszlosc.
            pekaja tloki , rwa sie rozrzady... a to wysztko przy przebiegach, 60, 80 tys... masakra

            • 12 2

          • VW 1,4 tsi baaardzo awaryjne ! psuja sie na potege !

            • 11 1

    • bo VW to zlom od samego poczatku, wkolko sie psuje (8)

      • 7 4

      • (4)

        Napisz nam jakie auto wg ciebie sie psuje wkwadrat i nie jest zlomem od poczatku

        • 5 1

        • np auris (3)

          • 2 3

          • akurat toyota tez miala niezle przeboje z dieslami (2)

            pomijajac fakt ze zawsze oferowali slabowite motorki a do tego marne skrzynie automatyczne (nieawaryjne ale ograniczajace osiagi z racji niewielkiej ilosci przelozen, pierwsza avensis miala 4 przelozenia a czas do setki mierzylo sie kalendarzem)

            • 5 0

            • a Mieszko I jezdzil na koniu hahahahhahahaha (1)

              • 1 0

              • i mial tylko jedno przelozenie terenowe

                tylko co to zmienia. kon i tak mu wreszcie padl

                • 2 0

      • Mówisz że zlom i wkolko sie psuje.

        Jeżeli tym jeździ taki kowal jak Ty pisarz,
        to co sie dziwisz.

        • 1 0

      • ford focus: 3 cylindrowy silnik 998cm3 i moc 125koni :) (1)

        ciekawe jak z żywotnością takiego malucha

        • 4 0

        • co za roznica

          kupujesz nowe, smigasz 100-150 i pchasz dalej. nastepni niech sie martwia

          • 2 2

  • paranoja (3)

    Za takie pienądze dostane dwa używame w b.dobrym stanie mercedesy.Dla kogo takie ceny.chyba dla pracowników sejmu.albo senatu itp.

    • 21 10

    • (1)

      Bo auta za taka kase sie kupuje na firme ciotki w leasing i sie splaca przez 5lat odliczajac przy tym vat na wszystko co mozna. Albo sie kupuje 5 letnie za 30% wartosci nowego. A jak ktos jest mniej ogarniety to zaciaga kredyt i splaca ponad 150% od wartosci...

      • 9 1

      • od uzywanego tez mozna odliczyc

        ba nawet amortyzuje sie szybciej wiec odliczyc mozna wiecej

        • 2 0

    • dla lemmingów

      Auris - ulubiony pojazd lemminga. Polecam "Alfabet Lemminga" - to wiele wytłumaczy.

      • 2 2

  • diesel czy LPG (3)

    mam w firmie 9 Toyot : 4 diesel, 5 benzyna z gazem
    wszystkie mają ponad 200,tys km w 5 lat
    dokładnie policzyliśmy wszystkie koszty. Diesel się nie opłaca!!! do Diesla wchodzi więcej oleju, wszystko jest droższe, w każdym dieslu zapchał się DPF przy ok 120-150 tys. km wtyski diesla padaja po 150 tys. komplet kosztuje tyle co pół samochodu.
    instalacje gazowe mam różnych firm. kosztowały od 2500- 3100zł działają podobnie- te najdroższe okazały się najbardziej awaryjne BRC ale i tak nie jest tak źle. w jedym uszodził się reduktor po 112tys. km w 2 kolejnych po 90 i 99 tys. wtryski- ich regeneracja to koszt 50zł za cylinder a nie 3000 jak w dieslu. za pół roku wymieniamy wszystkie samochody też na toyote ale teraz tylko benzyny z LPG.

    • 41 3

    • To wszystko swięta prawda. (1)

      Tylko nie możemy się doczekać jakie przebiegi napiszecie przy sprzedaży tych aut.

      • 11 1

      • 78739 km

        • 11 0

    • Toyota diesel

      Czy był regularnie zmieniany olej i jaki, na jakim paliwie jeździły? Flotówki są inaczej eksploatowane niż prywatne, nic dziwnego, że padają elementy osprzętu silnika...

      • 0 0

  • diesel w aucie (7)

    diesel nadaje sie jako silnik do statku albo traktora!only v8 w benie!

    • 14 9

    • "Ma być odcięcie na każdym biegu bo inaczej będziesz jeździł dieslem" :)

      • 1 1

    • v8 jest dla dzieci (5)

      jedynie V12 sie liczy

      • 3 0

      • walcie się barmani, liczy się tylko W36 (2)

        z trzema turbo sprężarkami, śmigłem i oczywiście niklowana rurą pod siedzeniem

        • 4 0

        • I miejsce w psychiatryku .

          • 3 0

        • a hhhh...

          gwiazda, 9 garow, 30 litra, 1000 habet i leciymyyy

          • 1 0

      • Jak jest dużo ziemi do przeorania (1)

        V12 jak znalazł

        • 1 0

        • a jak trzeba przystrzyc wlosy

          maszynka do golenia V8 wystarczy

          • 1 0

  • z kraju kwitnącej wiśni autor tego artykułu jest po prostu mówiąc delikatnie odkorowany... (1)

    toyota która trafia do nas jest produkowana w dwóch fabrykach ... francja i wielka brytania.... i kiedyś w polsce ale to dawno i nie prawda

    • 5 5

    • dawniej to jeszcze płyneły z usa i prosto z japoni w zależności od modelu

      • 2 0

  • Z zewnątrz jeszcze jakoś wygląda, ale wnętrze jest okropnie brzydkie, jakby Toyota cofnęła się 10 lat wstecz... (5)

    ...

    • 9 9

    • ot, pleonazm (3)

      "cofnęła się wstecz" - a czy można cofnąć się w przód? Pewnie jak ta Toyota z testu - też masz rejestrację GKA, prawda? No, ewentualnie GDA, tam przecież też głównie prości ludzie mieszkają.

      • 6 4

      • ehhh

        nie oceniaj bliźniego swego po rejestracji...

        • 2 0

      • kiedys tez myslalem ze takie zdanie jest błędne, teraz to nie mam pewności :) (1)

        ale w jezyku polskim masz podwojne zaprzeczenia. zwrot: 'nikogo nie ma' tez nie oznacza ze wszyscy są. Polski jest po prostu nielogicznym jezykiem.

        • 1 1

        • głupoty gadasz

          a mozna cie cofnac do przodu?

          • 0 0

    • Bo to jest na europe mala ,biedna i ciasna ! W usa toyota robi zupelnie inne duzo lepsze auta !

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Popularny wysokoprężny silnik 1.9 TDI montowany był w samochodach marki: