Wiadomości

ID.3 - nowy "elektryk" od Volkswagena

Elektryczny Volkswagen ID.3.
Elektryczny Volkswagen ID.3. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

ID.3 to nowość w gamie Volkswagena. To w pełni elektryczny model, który zapoczątkowuje nowy rozdział w bogatej historii niemieckiego producenta. Sprawdziliśmy, jaki jest futurystyczny kompakt.



Czy podoba ci się elektryczny VW ID.3?

tak, prezentuje się świetnie 35%
raczej tak, całkiem ładny jak na "elektryka" 36%
raczej nie, auta elektryczne to nie moja bajka 11%
nie, zupełnie mi się nie podoba 18%
zakończona Łącznie głosów: 328
VW ID.3 ma być tak samo przełomowy dla koncernu z Wolfsburga jak niegdyś Garbus czy Golf. Stąd też "trójka" w nazwie debiutującego modelu, która ponoć oznacza początek trzeciego rozdziału. Od kilku miesięcy, odkąd zaczęto promocję tego modelu, Niemcy zaczęli coraz głośniej mówić o zrewolucjonizowaniu rynku przez ID.3. Mrzonka czy fakt? O tym przekonamy się tak naprawdę za jakiś czas. Póki co poznajcie nowego w rodzinie VW.

Od kilkunastu dni auto jest już dostępne w polskich salonach sprzedaży sieci VW. W pierwszej kolejności do klientów trafiają samochody w limitowanej edycji 1ST z baterią o pojemności 58 kWh. Wersja specjalna bazuje na wyposażeniu Pro Performance. W kolejnym etapie przekazywane będą już egzemplarze w docelowych wariantach Pro Performance i Pro S.

Trójmiejskie salony samochodowe


Elektryczny Volkswagen ID.3.
Elektryczny Volkswagen ID.3. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Aktualnie w ofercie ID.3 znajdują się dwie pojemności baterii - wspomniane 58 kWh i topowe 77 kWh. Prawdopodobnie w przyszłym roku do oferty trafi także najmniejszy akumulator o pojemności 45 kWh (wersja Pure).

Testowany przeze mnie egzemplarz został wyposażony w baterię o pojemności 58 kWh. Według informacji producenta ID.3 z tą baterią jest w stanie przejechać nawet 420 km na jednym ładowaniu. Jestem w stanie w to uwierzyć, bo podczas jazd testowych w cyklu miejskim średnie zużycie prądu oscylowało w granicach 15,8 kWh na 100 km.

Gdyby udało się utrzymać takie "spalanie" przez cały czas, to - jak nietrudno policzyć - przejechałbym na pełnej baterii około 360 km. A to wynik bardzo przyzwoity. Oczywiście, gdybym bardziej zacisnął pasa i skupił się na wyśrubowaniu jak największego zasięgu - to zapewne spokojnie przejechałbym na jednym ładowaniu ponad 400 km. Zrobiłbym to jednak kosztem jakiejkolwiek przyjemności z jazdy, a przecież nie o to w tej całej zabawie chodzi.

Dodam tylko, że mniejsza bateria (45 kWh) ma pozwolić na przejechanie do 330 km, a największa (77 kWh) nawet do 550 km. VW daje ośmioletnią gwarancję (lub 160 tys. km) na wszystkie baterie. Reklamacje będzie można złożyć w przypadku, gdy pojemność użytkowa skurczy się do 70 proc.

Aktualnie ID.3 oferowany jest w siedmiu predefiniowanych wariantach wyposażenia, które bazują na dwóch głównych wersjach: tańszej Pro Performance i droższej Pro S. W przyszłości gamę wyposażenia uzupełni także m.in. bazowa i najtańsza opcja Pure.

Za napęd ID.3 odpowiada elektryczna jednostka, która generuje moc 204 KM. Moment obrotowy przekazywany jest wyłącznie na tylną oś. Modele z poziomem wyposażenia Pro Performance od 0 do 100 km/h przyspieszają w 7,3 sekundy, natomiast warianty Pro S potrzebują na osiągnięcie "setki" 0,6 sekundy więcej. Nieco słabsze przyspieszenie rekompensowane jest większym zasięgiem oraz możliwością "zatankowania" prądu na stacjach szybkiego ładowania o mocy nawet 125 kW (w pozostałych wersjach maksymalna moc to 100 kW).

Czytaj także: Elektryczna Mazda MX-30 oferuje 200 km zasięgu



Zanim zasiądziemy w fotelu kierowcy ID.3, warto napisać kilka słów na temat stylistyki zewnętrznej nowego gracza na rynku. Jak to zwykle bywa, auto na premierowych wizualizacjach zaprezentowanych w sieci, będących swoistą zapowiedzią nowego modelu, wyglądało zdecydowanie bardziej futurystycznie niż na żywo. W rzeczywistości ID.3 prezentuje się jak zgrabny, miejski kompakt, który z pewnością wyróżnia się w tłumie.

Jego atrakcyjna prezencja niczym magnes ściąga na siebie wzrok przechodniów i innych kierowców. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu to zupełna nowość na drogach. Przypuszczam, że gdyby demonstracyjny egzemplarz miał bardziej rzucający się w oczy kolor nadwozia, jak chociażby oferowany turkus (makena metalik) - to z pewnością zrobiłby jeszcze większą furorę.

Więcej artykułów o samochodach elektrycznych



Krótka maska, wielkie koła (opcjonalnie nawet 20 cali), przednie reflektory połączone smukłą listwą świetlną i delikatnie opadająca linia dachu z charakterystycznym daszkiem - trzeba przyznać, że - jak na "elektryka" - ID.3 wygląda zaskakująco dobrze.

Ciekawostką są przednie reflektory LED Matrix, które wykrywają kierowcę z kluczykiem znajdującego się kilka metrów od auta. Uruchamiają się i zaczynają "śledzić" osobnika, doświetlając mu drogę dojścia do pojazdu. Drzwi odryglowują się automatycznie dzięki Keyless Access, a gdy kierowca zasiądzie już w fotelu, tak naprawdę wystarczy, że przestawi wybierak zmiany biegów na pozycję "D" i może bezszelestnie ruszać w drogę. Nie musi uruchamiać silnika - komputer zrobi to za niego. Ten samochód rozleniwia.

To, co jest niewątpliwą zaletą kabiny ID.3, to jej przestronność. Auto, choć z zewnątrz nie wygląda na zbyt duże, w środku oferuje naprawdę sporo wolnej przestrzeni. Dzięki rozstawowi osi wynoszącemu 2,77 m projektantom udało się wygospodarować dużo miejsca na stopy i kolana w drugim rzędzie. Nie można również narzekać na brak przestrzeni nad głowami. Mniej spektakularnie jest już w bagażniku, który pomieści 385 litrów, czyli tyle, ile standardowy kompakt.

Wracamy jednak do tego, co dzieje się przed oczami kierowcy. A dzieje się całkiem ciekawie. W testowym egzemplarzu rządzi... biel. Biała kierownica to rzadkość w motoryzacji, ale można ją spotkać chociażby w Fiacie 500. Znam sceptyków, którzy zastanawiają się, jak białe koło kierownicy będzie wyglądało po kilku latach użytkowania. Dyplomatyczna odpowiedź brzmi: czas pokaże.

Centrum dowodzenia stanowi 10-calowy wyświetlacz dotykowy z całkiem intuicyjnym systemem operacyjnym vw.os na środku deski. Sam wygląd systemu jest prawdopodobnie inspirowany iPhone'm, co z pewnością jest dobrą wiadomością dla zwolenników tych smartfonów. Swoją drogą w ID.3 jeszcze nie uruchomiono Apple CarPlay i Android Auto, ale to kwestia czasu. Samo wnętrze jest dość minimalistyczne, okraszone jednym z aż 30 dostępnych kolorów ambient, no i bardzo dobrze wygłuszone.

Elektryczny Volkswagen ID.3.
Elektryczny Volkswagen ID.3. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Znalazłem w nim trzy minusy. Pierwszym z nich jest asystent głosowy, który działa po prostu słabo. Nasza komenda głosowa musi precyzyjnie trafić w szablon pytań, aby uzyskać odpowiedź. VW powinien to dopracować.

Drugim minusem jest przełącznik do zmiany biegu, który zamontowano za kierownicą - między ekranem dotykowym a zegarami. Uważam, że to średnio korzystne miejsce na wybierak.

W końcu trzecim minusem są przyciski do otwierania i zamykania okien. W panelu od strony kierowcy nie ma ich czterech. Są tylko dwa plus przycisk "tylny", który w pierwszej kolejności należy wcisnąć, żeby otworzyć bądź zamknąć okna z tyłu. Niezbyt to intuicyjne i trochę przekombinowane.  

A jak jeździ ID.3? Bardzo dobrze. Po prostu. Niemiecki "elektryk" daje dużo frajdy i jest niesamowicie zwinny. Promień skrętu tego samochodu wynosi 10,2 m, a to zaledwie o 0,1 m więcej od dużo mniejszego Up!-a. Do tego ten elektryczny kompakt naprawdę dobrze "klei" z podłożem. Pod kątem właściwości jezdnych ID.3 bije swoich konkurentów na głowę.

Na ten moment cennik VW ID.3 otwiera kwota 155 890 zł. Pewne jest jednak, że niemiecki "elektryk" będzie tańszy, bo do gamy dołączy najtańsza wersja wyposażenia. W tym wariancie ID.3 ma kosztować około 130 tys. zł.

ID.3 do jazd testowych użyczył dealer Volkswagen CityMotors Gdańsk.

Opinie (201) ponad 10 zablokowanych

  • prawdziwy facet ma V8 pod maską (13)

    jw.

    • 23 54

    • To sobie kup, a nie udawaj że masz. (2)

      • 12 3

      • (1)

        mm to panienka, więc o co Ci chodzi?

        • 1 0

        • O to, żeby sobie kupiła faceta z V8 pod maską.

          • 7 0

    • W służbowej Scani z naczepą, ewentualnie jak jedzie autobusem ZKM

      • 12 0

    • Prawdziwy facet ma szpere 4x4 , syncro skrzynie biegow i hydro hamulec reczny (1)

      przelot , kucizne i turbo.

      • 2 5

      • A ja głupi myślałem, że wystarczy komplet chromosomów.

        • 7 1

    • V8 to zabawka (4)

      V8 to taki małolitrażowy do miasta na zakupy, prawdziwe silniki to V10 albo V12 pojemności min 5-6 litrów, i żadnych turbo.

      • 5 3

      • Prawdziwy facet jeździ (2)

        małą hulajnogą

        • 3 0

        • Prawdziwy facet jeździ tym na co ma ochotę (1)

          I w d*pie ma co inni o nim pomyślą, bo nie ma kompleksów.

          • 16 1

          • dokładnie - V8 też się zalicza do tego na co ma ochote

            • 4 0

      • podbijam

        prawdziwy silnik to co najmniej 9 cylindrowy gwiazdowiec o pojemności minimum 30 litrów

        • 0 0

    • Prawdziwy facet? Hmm..... ma DUŻY Skarb

      Schowny pomiędzy swoimi nogami..
      Z doświadczenia: im tzw lepsza fura tym Mniejszym w istocie on dysponuje

      • 4 3

    • prawdziwy facet nie ma kompleksów

      • 2 0

  • to tylko volkswagen (9)

    • 40 3

    • (7)

      przynajmniej tym razem VW nie musialo oszukiwac jezeli chodzi o emisje spalin.

      • 13 2

      • No jednak trochę się oszukuje w tym biznesie (5)

        Za każde wyprodukowane nisko lub bezemisyjne auto może wyprodukować takie spalinowe, które truje więcej niż dopuszcza norma. To taka udawana ekologia - sprzedajesz elektryka, żeby sprzedawać więcej smrodków. Wiadomo, zawsze wygrywa kasyno.

        • 8 0

        • (1)

          są absurdalne normy, to i oszukują.

          • 5 3

          • Zakaz zabijania jest absurdalny - czy mogę zacząć zabija

            • 0 1

        • Dzis producenci aut (2)

          Chandluja emisyjnoscia spalin!
          Nie wiem czy wiecie o co w tym biega...ale np tesla wypelniajac normy z nadwyzka odsprzedaje je np Fordowi...itd

          • 5 2

          • (1)

            Co robią?

            • 5 1

            • jajco

              • 0 1

      • Poczekaj na realny zasięg i rzeczywistą pojemność aku...

        ....mają pole do manewru.

        • 1 0

    • mazenie każdego Kowalskiego :P

      • 1 2

  • Moc ładowania 125kWh? WTF?

    Raczej 125KW!

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 32 4

  • Z elektrycznymi autami jest troche jak z szadółkami. (33)

    Jeździsz elektrykiem i śmierdzi nie tobie, tylko tym przy elektrowni. Produkujesz odpady i śmierdzi nie tobie, tylko tym przy szadółkach.

    • 49 23

    • (8)

      A jednak lepiej mieć szadółki ze spalarnią niż rynsztoki i sterty śmieci pod oknem jak w średniowieczu.

      • 18 4

      • zależy dla kogo lepiej (4)

        dla mieszkańców szadółek raczej gorzej.

        • 9 0

        • (3)

          Każdy wybiera to co lubi. Rozumiem, że ludzie zostali zesłani na Szadułki.

          • 5 1

          • Źle rozumiesz, bo nie zostali. (2)

            No cóż, z twoim poziomem rozumienia tematu, to po prostu zaczekajmy kilka lat, kiedy smród dojdzie też to Twojej dzielnicy.

            • 2 1

            • Zapominasz tylko że rafineria też nie pachnie fiołkami. (1)

              Przy elektrzycznych samochodach wszyscy chętnie podają cały łańcuch od najmniejszego kabelka w baterii, do elektrowni.

              Przy spalinowych jakoś się zapomina o supertankowcach, które są największym trucicielem na świecie...

              • 4 3

              • nie zapominam

                po co kłamiesz?

                • 1 2

      • tylko że wcale nie mamy śmieci pod oknem jak w średniowieczu (2)

        • 1 1

        • Mamy syf z diesli. (1)

          • 4 5

          • nowoczesne diesle są tak samo mało syfiaste jak benzyniaki

            • 1 1

    • (8)

      A słyszałeś po panelach fotowoltaicznych ? Jak masz domek to jeździsz za darmo i bezemisyjnie - pomijam kwestię produkcji samochodu i paneli

      • 4 2

      • No to super że to jest możliwe (4)

        Powiedz jeszcze ile km można przejechać po ładowaniu przez jeden słoneczny dzień?

        • 3 5

        • Panele fotowoltaiczne to nie panele "słoneczne" (2)

          Pomyśl zanim napiszesz

          • 3 2

          • To ty piszesz o panelach słonecznych

            pomysl za nim napiszesz

            • 0 1

          • Nie? A jaką energię przetwarzają na prąd?

            • 0 0

        • zalezy ile masz paneli i jakiej sprawności, jaka pogoda i temp

          przy kilku panelach na dachu i op tylnych warunkach ok 40 km

          • 0 1

      • wiesz jakiej mocy są ładowarki szybkiego ładowania w autach elektrycznych ? (2)

        100 - 300 kW, powodzenia z ładowaniem z paneli, których sprawność wynosi 12-18% przy optymalnym nasłonecznieniu

        • 1 3

        • G wiesz a się wypowiadasz. Z paneli prąd oddaje się do sieci i pobiera się potem z sieci. A domowa ładowarka to typowo 11KW. TO w zupełności wystarcza.

          • 2 1

        • Potrzebujesz ~300m2 paneli słonecznych

          Zakładając że nie gromadzisz w żaden sposób energii.

          Jeżeli masz coś w stylu powerwalla, albo oddajesz prąd do sieci, spokojnie wystarczą panele na zwykłym domu jednorodzinnym.

          • 1 1

    • auta spalinowe śmierdzą i w mieście (4)

      i przy rafineriach czy polach naftowych

      • 5 3

      • (2)

        ale nie szkodzą tak, jak niektórzy myślą.

        • 6 3

        • Tylko bardziej. (1)

          O wojnach o ropę nawet już nie będę pisał...

          • 2 4

          • Napisz o dzieciach zmuszanych do pracy w kopalniach litu.

            • 3 0

      • elektryki też pośmierduje w środku, bo jeżdzą nimi grochówkowcy

        • 1 0

    • leming popierwsze leming spaliny pod oknem ci nie przeszkadzaja ale na szadułkach juz tak?

      kolejny płaskoziemca .Dzbanie tysiąc aut to tysiąc komuniw bezpośrednio pod twoim nosek które wdychasz większość dzbanku nawet niema katalizatorów Ale jeden komin za miastem ci przeszkadza.

      • 3 0

    • Mówisz o polskich warunkach, a nie wszędzie na świecie energię elektryczną produkuje się 90% ze źródeł nieodnawialnych. (6)

      I na tym polega ekologia elektrycznych silników, że w przyszłości jest możliwa zmiana źródła zasilania na bezemisyjne, odnawialne bez ingerencji w podzespoły pojazdów. Takiej możliwości nie ma przy pojazdach z silnikami spalinowymi.

      • 7 2

      • Wydaje mi się, że bardziej prawdopodona będzie , że wcześniej (4)

        wymienie samochód, i to pewnie 3 krotnie, zanim wymeini się źródło energii na bezemisyjne.

        • 2 0

        • Według nowych danych GUS, udział energii odnawialnej w wytwarzaniu energii ogółem wynosi w Pomorskiem 53,1 proc. (1)

          To wcale nie jest tak daleko, przynajmniej w tym województwie.

          • 3 2

          • tylko w pomorskim, reszta kraju to ze 14%

            a biorąc pod uwagę to że w pomorskim produkujemy ogółem tylko połowę potrzebnej energii a resztę kupujemy to efektywna ilość dla pomorskiego to mniej niż 30%. I tak nieźle, niemniej gość ma rację. Co najmniej 3 wymiany samochodu.

            • 1 0

        • ja poczekam na samochody z atomowym napędem, gdyby rządziła PO, a wygrałby czaskowski (1)

          na pewno już by takie jeździły po Polsce. Wprawdzie same niemieckie, ale cóz tam. Pare granulek uranu i możnaby pojechać na nowo otwierane lotnisko do Berlina, aby wylecieć na covidowe wakacje.

          • 0 3

          • Nie czekasz na milion elektrycznych od Mordawieckiego?

            • 0 0

      • Ty, k....a jaki tu jest kraj?

        • 0 0

    • (1)

      wszystko się zgadza.

      gdyby taniej było mieć małą elektrownię w domu niż jedną dużą na kilkaset tysięcy domów, to każdy by miał małą w domu. ze śmieciami to samo.

      • 1 1

      • Da się, generator Searla i każdy ma swoją elektrownie.

        • 1 1

  • Pozorowane działania i cała pseudo ekologia dla biednych i głupich. Ceny elektryków są ustawione na takim pułapie żeby nie spowodowały spadku sprzedaży aut spalinowych z tego samego segmentu tego sameho producenta. Przecież nie będą sobie strzelać w stopę.

    • 25 6

  • zastanawia mnie ten cytat: (14)

    Pod kątem właściwości jezdnych ID.3 bije swoich konkurentów na głowę
    Jeździłem dwoma elektrykami różnica między nimi była taka że jeden był duży drugi mały i w trakcie jazdy było czuć tą różnicę natomiast jeśli chodzi o osiągi i trakcję szkoda pisać a właściwie lepiej nie pisać nie wiem co autor ma na myśli uważam że takie spostrzeżenia powinien zostawić dla siebie bo nijak się mają się do rzeczywistości biorąc pod uwagę różnorodność tych aut na polskim rynku

    • 22 7

    • (7)

      No dodał bym jeszcze to że VW który fałszował oprogramowanie żeby zmieścić się w limitach emisji spalin, teraz jest taki Eko!!!
      Dziekujemy

      • 8 2

      • Tylko zapomniałeś, że limity ustawił rząd USA sponsorowany przez GM. (5)

        I jakimś cudem ich benzynowe v8 się mieściły, a 2.0 TDI już nie.

        • 2 3

        • Spisek? (2)

          oczywiście, że tak.

          • 1 0

          • Nie spisek, tylko piękne połączenie późnego kapitalizmu z nacjonalizmem. (1)

            Szczególnie w kraju, gdzie łapówki dla rządzących są legalne.

            • 1 0

            • kapitalizm o tym w ogóle nie traktuje

              więc jak można twierdzić że to połączenie kapitalizmu. Po prostu przekręt i tyle. Przekręty istnieją niezależnie od systemu.

              • 0 0

        • USA i cały świat się dopasowują do jełuropejskiej procedury WLTP, pomijając marki robiące na rynki wolnych krajów z poza UE.

          • 0 1

        • I to usprawiedliwia oszustwo VAGa?

          Mogli zrobić v8 mieszczące się w limitach skoro nie potrafili zrobić tdi.

          • 0 0

      • Nie popieram Vw

        Ale później okazało się że fałszowali wszyscy w EU , w tym Francuzi.
        Czy Japonia to nie wiem

        • 5 0

    • (2)

      chodzi o rozstaw osi

      • 1 0

      • aha rozstaw (1)

        rozumiem, uważam jednak że to zwykła reklama wagona który jest nijaki podobnie jak bmw, tesla czy nissan a do tego podobnie jak tamte cholernie drogi - cena nie ma nic wspólnego z osiągami rozstawem osi kolorem klamek czy brakiem lusterek

        • 4 1

        • nikt nie broni ci buc ignorantem

          • 0 0

    • Bo ID.3 bije na głowę konkurentów - swoją sztywnością i tanim plastikiem.

      To auto jest twarde jak stół. Po 2 latach jazdy po mieście te wszystkie cienkie i tanie plasticzki będą trzeszczeć jak Polonez teścia.

      • 10 3

    • Za małą liczbą samochodów jeździłeś żeby mieć porównanie, więc po co to wymądrzanie? Oczywiście, że jest różnica w prowadzeniu aut, także tych elektrycznych.

      • 3 1

    • 'bije swoich konkurentów na głowę'

      Puste hasło nie dające w żaden sposób zweryfikować. Ale zostawia w świadomości, czy podświadomości, informacje, że VW 'jest lepszy'. Celem jest manipulacja czytelnikiem. No bo od kiedy auta mają głowy?

      • 9 2

  • I za jedyne 150 tysi mam autko do jazdy po mieście (14)

    Wymagające codziennego ładowania

    Super, już lecę się zapisać na listę oczekujących.

    • 58 4

    • (13)

      Jak codziennie wymaga ładowania ? 360km robisz dziennie ?
      Średnia dzienna w mieście to ok 20km czyli ładujesz co 2-3 tygodnie

      • 6 14

      • Ja tam włączam radio, klimę, światła czasem...

        • 13 0

      • ja tam średnio dziennie robię prawie 100... (1)

        co nie zmienia faktu, że osiągi ma bardzo przyzwoite, nie jak ostatnio opisywana mazda

        • 9 0

        • Ma osiągi adekwatne do mocy. Żadna rewelacja

          • 1 0

      • Nie ładujesz co 2-3 tygodnie, tylko podłączasz na noc do prądu. (4)

        Jakoś nie widzę zwolenników telefonów komórkowych na paluszki, a przecież wymiana trwa 10s, a nie godzinę...

        • 3 5

        • (1)

          Jak masz gdzie podłączyć, to spoko. U mnie w hali garażowej gniazdka ani jednego, w robocie jak zagadam z administratorem, to coś tam ogarnie, ale na zasadzie sporadyczności, no bo ktoś za to płacić musi, będzie trzeba się tłumaczyć. W CH jest z tym różnie (patrz Riviera, coś miało być, a chyba nie za bardzo).

          • 3 1

          • No to nie kombinuj z administratorem w robocie, tylko ze wspólnotą w domu i zrób sobie gniazdko w hali garażowej. Oczywiście osobno opomiarowane, albo pociągnięte z twojego mieszkania.

            • 0 2

        • (1)

          "podłączasz na noc do prądu" - hahaha, a niby gdzie podłączasz?
          Nie każdy ma domek jednorodzinny, mistrzu.
          Telefon możesz naładować prawie wszędzie, w domu, w pracy, w samochodzie, nawet w komunikacji miejskiej ... a to cudo gdzie podłączysz mieszkając w bloku? Do latarni? A może spuścisz kabel z 5-go piętra?

          • 5 0

          • A naprawdę wszyscy muszą mieć elektryki?

            Do dziś niektórzy mają butlę z gazem w kuchni, nic na siłę.

            • 1 1

      • w zimie wypadało by grzanie włączyć (4)

        w spaliniaku masz darmo sporo kilowatów odpadowych. Tu musisz z aku jechać. Kilka godzin w korku i po aku albo kufajka.

        • 6 0

        • Nie zapominaj o tym, że samochód w ziemie musi grzać baterie aby utrzymać ich sprawnosć (1)

          i znów kilowaty strat i zmniejszony zasięg

          • 4 0

          • Nooo, a jak jeszcze zapakujesz całą rodzinę to dopiero tracisz zasięg

            W spalinowym tego nie czuć, nie? :-)

            • 1 0

        • A gdzie Ty kilka godzin w korku stoisz? (1)

          10 godzin w korku to licz 10kWh z baterii - trochę jej jeszcze zostanie, nie? Opowiedż lepiej jakie to ciepło odpadowe jest fajne latem - z przodu jest generowane i ciepłe powietrze opływa cały samochód, klima ma co robić wtedy. A najbardziej to poczułem jak mnie rowerzystę kiedyś na mniej uczęszczanej drodze wyprzedzały spaliniaki - ciepełko po nich zostawało jeszcze sporą chwilę.

          • 0 2

          • akurat klima z tym nie ma problemu

            przy opływie pojazdu ciśnienie spada, rośnie prędkość, a zatem spada temperatura. To co ty czułeś to tylko przy małej prędkości i spod pojazdu, ale tak to masz rację, elektryk w korku prawie nic nie traci, grzanie wnętrza zużywa bardzo mało energii. Dużo mniej niż napędzanie pojazdu.

            • 0 0

  • (5)

    Fajny ale na drugie auto w domu. Czyli dla bardzo bogatych

    • 35 2

    • Na pewno? (4)

      Ja na przykład trasy powyżej 300km robię ze 2x w roku.

      Wole wtedy poczekać 40min gdzieś przy ładowarce, niż co tydzień stać w sznurku na stacji, bo ktoś koniecznie musi zjeść hot-doga.

      • 2 6

      • Gdzie się czeka w sznurku na stacji? :D (3)

        • 4 0

        • Całkiem często na autostradach, w weekendy latem na przykład (1)

          • 0 0

          • tylko w weekendy latem i tylko 5 minut

            a nie 40. Z resztą jak wszyscy zaczną jeździć elektrykami to wtedy nie będziesz stał 40 minut, tylko 40 x ilość samochodów do elektrycznego dystrybutora

            • 0 0

        • A jedź na przykład po południu na stację po Auchan.

          • 0 0

  • (24)

    Dopóki nie przejadę 800 km na akumulatorze, i akumulator bedzie się ładował mniej niż 10 minut, nie interesuję mnie elektryki.

    • 61 14

    • i nie będzie ważyć więcej niż 60 litrów paliwa

      bo opony nie są wieczne

      • 10 0

    • 99% kierowców przejeżdża w ciągu dnia do 60km (2)

      • 8 6

      • ok, w takim razie nie ma problemu i na południe będę jechał dwa dni. (1)

        Taki postęp, że motele dla właścicieli ładujących się na trasie elektryków będą powstawały jak grzyby po deszczu

        • 2 1

        • W sensie do Afryki?

          To chyba jednak dłużej zejdzie niż 2 dni, chyba że masz w nosie ograniczenia prędkości.

          • 0 2

    • 800km na akumulatorze oferuje Tesla model S plaid (10)

      Ale Janusz jeździ 24h/7 passatem w gnoju żeby się zwrócił

      • 6 7

      • (9)

        Tak, oferuje - pod pewnymi warunkami.
        Nieprzekraczanie prędkości 90 km/h, jazda w cieniu aerodynamicznym autobusu, lub zestawu siodłowego, nieużywanie żadnych innych odbiorników energii elektrycznej. Jedna sekunda klaksonu -50km...
        Rzeczywiście: 700/800 km na jednym ładowaniu które trwa 10 - 15 min - i można myśleć o elektryku. Acha - uwaga o masie też cenna.
        A więc elektryki to raczej ślepa uliczka.

        • 11 3

        • Przypomnij mi, ile na jednym baku przejeżdżał Ford T? (8)

          A przecież ludzie mogli powiedzieć "samochody to ślepa uliczka, koń jest lepszy".

          • 4 4

          • (5)

            ok
            Szukałem i znalazłem
            palił 10-15 litrów/100km, a bak miał 38 litrów pojemności.
            Całkiem nieźle, no nie?
            Zresztą co to za przykład?

            • 7 0

            • A od kiedy mamy masowo produkowane samochody elektryczne? (4)

              10 lat, nie licząc jakichś wynalazków z ołowiowymi akumulatorami?

              Po prostu jest za wcześnie na ocenianie czy elektryki to ślepa uliczka, szczególnie kiedy w samochodzie połowa żelastwa pod maską służy zaadaptowaniu silnika który nie nadaje się do napędzania samochodu do poruszania tegoż :)

              • 1 3

              • (2)

                Ford T nie miał wtedy za bardzo konkurencji, a mimo to przejeźdzał jakieś 300 km.
                Elektryki niestety mają w postaci spalinowych, które mogą przejechać nawet koło 1000 km, a uzpupełnianie paliwa trwa "moment".

                • 5 0

              • Wymiana konia to też był moment. (1)

                A nawet infrastruktura do tego była, w przeciwieństwie do stacji benzynowych.

                Brzmi znajomo? :)

                • 1 3

              • Ciągle zły przykład.
                Do tego forda jakbym miał potrzebę to włożyłbym kolejne 50-100 litrów w kanistrach.
                Poza tym nie mam szczególowej wiedzy jak wtedy funkcjonowało społeczeństwo, ale wydaje mi się, że zasadniczo nie miało potrzeby tak częstego przemieszczania się na większe odległości jak obecnie.

                • 5 0

              • Odpowiadam - samochody elektryczne były produkowane jeszcze przed produkcją Forda T

                Przez 100 lat kombinowali z tą technologią i wciąż jest kiepsko.

                • 1 0

          • I mówili....

            • 0 0

          • Koń lepszy???
            A ileż to koń na jednym... hmmm futrowaniu (???) mógł przemieścić się?

            • 2 0

    • (2)

      Tesla S Plaid, jedyne 630 tysięcy. Rocznik modelowy 2021.

      • 3 0

      • (1)

        A daj dla porównania cenę benzyniaka który ma ponad 1000 koni i prędkość powyżej 300km/h

        (a najlepiej takiego, który przejedzie na jednym baku 800km :D)

        • 1 3

        • ta tesla z tą prędkością to by nawet 50 km nie przejechała

          w tej cenie natomiast nie byłoby problemu wyprodukować w produkcji masowej auto o podobnych parametrach z napędem benzynowym. Taki merc AMG w produkcji masowej wymagałby tylko kiludziesięciu tys PLN więcej by mieć te 1000 koni. Mówię o masówce bo nawet AMG to nie masówka z czego wynika ich dużo wyższa cena.

          • 0 0

    • (3)

      Może są ludzie którym 800km jest rzeczywiście potrzebne, ale po sobie obserwuję że trasę dłuższą niż ~300km, czyli realny zasięg większości aktualnych elektryków, robię może dwa, trzy razy w roku, a przerwa w długiej trasie i tak się należy.

      • 1 3

      • (2)

        Co innego przerwa, a co innego szukanie wolnej ładowarki kilkanaście lub kilkadziesiąt km od trasy i czekanie kilka godzin pod ładowarką

        • 2 0

        • Naprawdę czekałeś kiedyś kilka godzin pod ładowarką?! (1)

          Czy Ci się tylko śniło?

          • 0 2

          • na prawdę nie wiesz ile w Polsce jest elektryków?

            że nie wyobrażasz sobie że gdyby wszyscy nimi jeździli to stacji musiałoby być 8 razy więcej niż benzynowych teraz bo tankowanie nie trwa 5 minut tylko 40?

            • 0 0

    • Super, więcej ich dla nas zostanie :-)

      • 0 0

    • do miasta? po co? przecież to auto do miasta

      na trasy to co innego ale to nie o tym artykuł

      • 0 0

  • (6)

    150 koła za takie coś...
    Śmiechu warte

    • 28 3

    • 150 koła za 4 koła

      Sie nie kalkuluje :D

      • 6 0

    • biorac pod uwage że ślad węglowy elektryka (4)

      jest gorszy niż diesla do 240tys km.... to naprawde ma to sens - dla pdeudo-eko irnbecyli.

      • 6 2

      • Następny co policzył elektryka z prądem, a diesla produkują mu z odwiertu pod domem? (2)

        Policz ślad węglowy łańcucha dostaw oleju napędowego i już wcale tak różowo nie będzie.

        • 2 2

        • (1)

          Ślad węglowy transportu ropy naftowej łatwo policzyć. Gorzej jest z utylizacją baterii, tu można w zasadzie przyjąć póki co nieskończoność bo nie ma ekologicznej metody ich utylizacji ani nie nadają się do recyklingu. Mega toksyczny złom.

          • 3 1

          • to prawda że elektryki mają spory ślad węglowy ale utylizacja baterii to nie problem

            a tylko czysta chemia dla inżyniera. Przecież ich skład nie zmienia się w nieznany nam i niepotrzebny pierwiastek

            • 0 0

      • Ale fajnie być pdeudo-eko imbecylem!

        Można nic nie robić i wkurzać tylu mądrych ludzi na forum :-)

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

W którym roku w Polsce wprowadzono białe tablice rejestracyjne?